Zofia Grochowskazałożycielka
Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły Modlitwy nie ulegają przedawnieniu! Trzy skuteczne modlitwy odmawiane przy konającym Modlitwa i Litania do Najświętszej Głowy Pana Jezusa jako przybytku Bożej MądrościJezu, zburz wszystkie mury - to7 DNIOWE MODLITEWNE OBLĘŻENIE JERYCHA (obecnie ofiarujemy ją za Ojczyznę)10-LETNI ROSYJSKI PROROK SŁAWIK i JEGO PROROCTWAKORONKA EGZORCYZMOWA i MODLITWY OBRONNEModlitwa uniżenia - Leżenie krzyżem, skuteczna praktyka duchowa na Wielki Post i nie tylkoModlitwa za naszych wrogów - odmawiana i polecana przez charyzmatycznego kapłana śp. ks. Jana SteckiewiczaModlitwa uniżenia jako niezwykle skuteczna forma modlitwy pokutnej, wynagradzającej za nasze grzechy.7 grzechów głównych - Rachunek sumienia wg o. J. Manjackala
Intencje na 9 mszy św. Te intencje od 15-23.08.2021 "O miłosierdzie, odwagę chrześcijańską i gorliwość apostolską dla biskupów, kapłanów, zakonników oraz całego Kościoła za przyczyną Matki Kościoła, Królowej Apostołów i Matki Kapłanów oraz całego Dworu Niebieskiego". Natomiast dziesiąta intencja 24 sierpnia - jako: "Uwielbienie i podziękowanie Panu Bogu za owoce tych odprawionych 9 mszy św. za przyczyną Matki Kościoła, Królowej Apostołów i Matki Kapłanów oraz całego Dworu Niebieskiego P.S. Wcześniej 10 mszy św. w powyższych intencjach były czytaj wiecej
2020-11-16
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Dzielę się moją radością, którą dnia 20.11.2020 przeżywał Berlin. Tego dnia została odprawiona Msza Święta z okazji 200 rocznicy urodzin Sługi Bożego Hermanna Cohena, karmelity bosego, ojca Augustyna od Najświętszego Sakramentu, który posługiwał w naszym kościele St. Marien am Benitz w Berlinie. Ten drogi naszym sercom człowiek, rodem Żyd, nawrócony przed Najświętszym Sakramentem, otrzymał od nas w prezencie na swoje urodziny Nowennę złożoną z 9 czuwań nocnych przed Najświętszym Sakramentem w intencji jego rychłej beatyfikacji. Podczas tej uroczystości zaśpiewano pieśń [...]
2020-01-14
12. stycznia 2020, niedziela Chrztu Pańskiego...
Dzisiaj napisałam dla Karmelitów Bosych w Krakowie na temat chrztu o. Augustyna od Najświętszego Sakramentu - sługi Bożego. Hermanna Cohena,
20 stycznia 2020 roku przypada jego 149 rocznica śmierci i my ją uczcimy nocnym czuwaniem przed Najświętszym Sakramentem. Będziemy się modlić o jego beatyfikację i o ocalenie kościoła, w którym posługiwał i obok, którego umierał.Ten kościół jest sprzedany przez berlińskiego biskupa prywatnej osobie. To droga nam perła. Mamy wielką nadzieję, że go odzyskamy przez wstawiennictwo tego żarliwego czciciela Najświętszego Sakramentu o.Hermanna Cohena.
On umierał 150 lat temu, a procesją Bożego Ciała przeszła u nas po 150 latach - była tak długo zabroniona! To jeden ze znaków dla nas, ze to jego czas.
Pozdrawiam serdecznie.
mr Danuta
Chrzest Hermanna Cohena
W noc przed swoim chrztem, wedle jego wspomnień , zły duch zesłał mu:
„ sen pelen pokus, który obudził we mnie palące obrazy, które myślałem, że usunąłem już za swojej pamięci. Potykajac się, rzuciłem się na kolana obok łóżka, u stóp mojego kurcyfiksu, i tam, z oczami pełymi łez, błagałem o miłosierną pomoc Wszechmogącego i wsparcie Najświętszej i Najczystszej Maryi Panny, i pokusy minęły”.
Sylvain,Vie du R.P Hermann, str.49 – 50.
A oto, co wydarzyło się następnego dnia, wedle słów samego Hermanna:
„W sobotę 28 sierpnia, o trzeciej godzinie, kaplica Matki Boskiej Syjońskiej promieniowała nadzwyczajną jasnością; najświeższe i najpiękniejsze kwiaty zdobiły ołtarz, olśniony tysiącem świec. Dzwony wybijały najradośniejsze melodie, pobożny tłum wypełniał nawę, chór młodych dziewcząt w długich, białych welonach śpiewał błagalnie litanię o nawrócenie Żydów, harmonia organów mieszała się z tym pięknym śpiewem... i nigdy dziecko nie przyszło na świat otoczone większą czułością sióstr i braci niż ja, kiedy jako katechumen podszedłem do ołtarza.
- Czy chcesz przyjać chrzest?
- Tak, chcę! ( Tak, wiesz, Panie, z jaką żarliwością tego pragnę i jak się niecierpliwię, by być Twój! )
- Zatem uklęknij...
Ziemia zniknęła: kapłan trzymający naczynie z wodą święconą nie był już człowiekiem. Bóg obiecał, że sam zstąpi w tym momencie i przejmie panowanie ( ...)
Kiedy woda święcona dotknęła mojego czoła, nagle całe moje ciało ogarnęło drżenie, i poczułem tak silne, potężne poruszenie, że mogę porównać je tylko do wstrząsu elektrycznego. Oczy mojego ciała były zamknięte, ale w tym samym momencie oczy mojej duszy otworzyły się na nadprzyrodzone, boskie światło. To światło rozprzestrzeniło się po całej mojej istocie. Bóg Duch Święty, jakby przypieczętowując swoją obietnicę, zstąpił na mnie z wysokości niebios, wziął mnie za rękę i pokazał mi w ekstazie to, czego skończone byty nie są w stanie pojąć – Wieczność. Tak, ujrzałem ( oczy mojego ciała były zamknięte, lecz oczy mojej duszy były szeroko otwarte ) z radością bezmierną jasność, bez końca, lepiej nawet powiedzieć – bez przestrzeni, ponieważ wzrok unosił się i opadał coraz dalej, coraz dalej, nigdy nie trafiając na przeszkody! Wszędzie miriady aniołów śpiewały nieopisanie pieknie, coraz piękniej, coraz bardziej zachwycająco, i takiego śpiewu nigdy nie słyszało ludzkie ucho. A niebiańskie zapachy! I ogarnęło mnie miękkie ciepło ( ... ), a mój wzrok, pomimo oślepiajacego, wszechogarniającego światła, nie przestawał się zanurzać w promienie ( ... ), a w środku panowało światło jeszcze bardziej jaśniejące w swej bieli. Tam, na wspaniałym tronie, ze swoją ukochaną Matką po prawicy, siedział Nasz Pan Jezus Chrystus, piękny wieczną młodością, a u Jego stóp, wokół Niego, armia świętych, ubranych w najjaskrawsze kolory tęczy.
Owi święci oddawali poklon u stóp tronu, adorując Go, a przy tym jednocześnie odwrocili się i spojrzeli na mnie ze słodkim uśmiechen gościnnego przywitania. Cale niebo i jego mieszkańcy zdawali się radować moim chrztem, jak gdyby jedna biedna mała dusza uratowanego grzesznika mogła mieć rzeczywistą wagę na szalach Wieczności...
Tak, widzialem raj Kościoła triumfującego. Nie, to nie byla wizja, to bylo prawdziwe. Bóg pozwolił, bym ja, nedzny robak ziemi, zostal przyjęty, łaską, dla której nie potrafię znaleźć nazwy, by doświadczyć przez chwilę to, co ledwo odważę się pamiętać!
Zanurzylem się w ekstazie miłości, moje serce złączyło się z nieopisanymi radościami raju i piło z potoku rozkoszy, jakim Pan zalewa swoich wybranych na ziemi żyjących. Byłem tak poruszony, że nawet dziś mogę bardzo niedokładnie przypomnieć sobie ceremonie, ktore nastąpily poźniej. Pamiętam jednak, że byłem ubrany w szatę niewinności, a w moim ręku umieszczono zapaloną świecę, symbol prawdy, która dopiero co stanęła tak jasno przed moimi oczami, i przysiągłem w moim sercu żyć i umrzeć w obronie tej prawdy.
Z listu Cohena do o. Ratisbonne’a, a cytowanego w : Sylvain, Vie du R.P.Hermann, str. 49 – 50, oraz Beaurin , Fleche de Freu, str. 65 - 66
2016-03-15
Od dnia 16 -24.03.16 w ramach mojej kolejnej Nowenny do Dzieciątka Jezus odprawiane będą przez ks. dr Lesława Krzyżaka msze święte w intencji przebłagalnej za dokonane aborcje w naszych rodzinach i na całym świecie.
Zachęcam całe rycerstwo do przyłączenia się do tej Nowenny, która ma być przygotowaniem do godnego obchodu dnia 25. 03.2016.
Ofiarujmy w tych dniach swoje Komunie Święte w tej intencji.
Błagamy wszyscy razem naszego Boga - jak kto tylko może, o przebaczenie ludzkości najgorszych z grzechów na świecie, grzechów zabijania niewinnych dzieci!
Myślę, że jest mało rodzin, w których tego grzechu by nie popełniono.
Bóg zapłać za każdy rodzaj modlitwy w powyższej intencji.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
mrMSJ Danuta
2015-09-24
Berlin dziękuje Polakom,
którzy wzięli udział w tegorocznym "Marszu dla życia" w naszym mieście!
Dnia 19.09.2015 głównymi ulicami stolicy Niemiec przeszedł po raz już 11 pochód ludzi z białymi krzyżami w ręku, którym na sercu leży obrona życia poczętego.
Marsz ten jest formą manifestacji skierowanej przeciw dokonywanym aborcjom na niewinnych dzieciach oraz eutanazji..
Ma on wielu przeciwników, szczególnie ludzi młodych, którzy na gwałt próbują ten drażniący ich sumienia pochód zatrzymać lub rozproszyć. Bolesnym dla nas faktem jest to, że wśród nich znajdują się również Polacy...
Ten marsz był dla mnie inny od poprzednich...
Rozpoczął się o godz. 13:00 przed budynkiem Bundeskanzleramt w pobliżu głównego dworca Berlina, a zakończył dużo pózniej jak planowano, na placu tuż obok budynku "Berliner Dom".
Tym razem głośno skandujący, młodzi ludzie zaczęli nam przeszkadzać dopiero od połowy naszej trasy, poprzez zablokowanie sobą ulic, którymi mieliśmy kroczyć. Policja przez długi czas próbowała utorować nam przejście, ale bezskutecznie! Po tym niepowodzeniu wytyczono nam inną trasę marszu, abyśmy mogli dojść do celu.
Zmagania policji z antydemonstrantami doprowadziły nas do długiego, ponad godzinnego, postoju na głownej ulicy Berlina o nazwie: "Unter den Linden." Pan Bóg potrafi z każdego zła wydobyć dobro!
Tak też stało się podczas tego pochodu...
Na ten marsz udałam się z moimi 2 przyjaciółkami: Lucyną i Benią.
Miałyśmy w rękach różańce i modliłyśmy o ratunek dzieci zagrożonych aborcją. Ja wzięłam tego dnia z sobą 1 kg soli egzorzyzmowanej, aby posypać nią trasę, którą zamierzaliśmy przejść, co mi się udało uczynić!
Jedna z moich koleżanek, podczas naszego postoju, usłyszała w tłumie płynącą po polsku modlitwę, a była nią Koronka do Bożego Miłosierdzia. Natychmiast udałyśmy się w tym kierunku i zobaczyłyśmy, że osobą prowadzącą modlitwę był polski kapłan, który przybył do nas razem z pielgrzymką szczecińską (ze Szczecina przyjechało do nas aż 150 osób!) . Nie zwlekając, dołączyłyśmy się do grona modlących się tam głośno osób i ta nasza wspólna modlitwa zaczęło wzrastać i wzrastać, a wraz z nią zaczęła wzrastać nasza odwaga i miłość do tych, którzy nam złożeczyli, a nasze serca zaczęła ogarniać wielka radość!
Przez ten ponad godzinny postój dostaliśmy od Pana Boga wielką łaskę wspólnej modlitwy za tych, którzy jej tutaj w tym kraju bardzo potrzebują i myślę, że ją dobrze wykorzystaliśmy!
Naszą wspólna modlitwę wubogaciliśmy śpiewem!
To nasze śpiewanie przerodziło się w prawdziwy koncert, w repertuarze którego znalazły sie takie pieśni jak:
- Te Deum
- Barka
- Czarna Madonna
- Soplikacje
- Serce Twe Jezu miłością goreje
- Serdeczna Matko
Nasze rozśpiewane grono rozrastało się i zaczęło budzić duże zainteresowanie wśród Niemców, którzy zaczęli nas fotografowac i filmować.
Wszystko to przerodziło się w piękne świadectwo naszej wiary!
A całym jego centrum był odważny kapłan, kapłan, którego nie krępowała ani sutanna, ani polska mowa, który nieustannie wyciągał swoją dłoń do tych, którzy nam urągali, aby im błogosławić.
Na zakończenie tego marszu poprosiłyśmy ks. Józefa o błogosławieństwo dla siebie uczynił to z radością!
Od tego marszu upłynęło już kilka dni, a my ciągle radujemy się tym glębokim przeżyciem i już myślimy o następnym roku.
Niech ta moja krótka relacja z przebiegu tegorocznego 11 "Marszu dla życia" w Berlinie będzie wyrazem mojego podziękowania wszystkim jego uczestnikom za ich udział w tej tak potrzebnej światu demonstracji, a w szczególny sposób ks.Józefowi Dudek, proboszczowi z Pniewa, który przykładem swojej pobożności i gorliwości skutecznie zmotywował nas do tak gorącej modlitwy!
Bóg zapłać!
Berlin, dnia 19.09.15
mrMSJ Danuta
Ps.
Drodzy Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusowego! Na takich marszach nie powinno nas brakować! Przyjeżdżajcie, aby nas w tej walce wspomagać, szczególnie rycerze mieszkający blisko Berlina. W przyszłym roku odbędzie się on w sobotę, dnia 20.09.2016
Zapraszamy!
2014-09-25
Już po raz dziesiąty w Berlinie odbył się Marsz dla Życia, gromadząc ponad 5 tysięcy osób. Naraz dało się słyszeć gwizdy i obraźliwe hasła: „Maryja powinna była dokonać aborcji”...
2014-09-21
„Marsch für das Leben“
W dniu dzisiejszym ulicami Berlina przeszła 6 już z kolei demonstracja pod nazwą: „Marsz dla życia”.
Dzisiaj mogliśmy wypowiedzieć nasze stanowcze „Nie” dla aborcji oraz eutanazji,
dla pozbywania życia tych najsłabszych w naszym społeczeństwie!
Nasz sprzeciw wyraziliśmy w cichym marszu głównymi ulicami naszego miasta z białymi krzyżami w ręku i modlitwą z sercach, bo inna nie było możliwa...
Dlaczego?
Naszemu pochodowi towarzyszło wielu zagorzałych zwolenników tak aborcji jak i eutanazji.
Nasi przeciwnicy szli po naszej lewej i prawej stronie „wydzierając się” i skandując swoje bezbożne hasła skierowane przeciwko nienarodzonym dzieciom, Bogu, Maryi, religii i Kościołowi.Byli to młodzi ludzie, wielu młodych ludzi!
Temu wszystkiemu wtórowała głośna gra na bębnach.
Słychać było tylko ich!
Oni chcieli skutecznie zagłuszyć naszą cichość i nasze Boże poglądy, nie wiedząc, że tego zagłuszyć się nie da!
Za wszelką cenę próbowali dostać się w nasze szeregi, aby nas zatakować i chociaż broniło nas wielu policjantów, udawało im się to...
Ich ataki polegały na wyrywaniu nam krzyży z rąk i ich roztrzaskiwaniu o asfalt, obsypywaniu nas sproszkowaną farbą, oraz popychaniu.
Słysząc to wycie „złego”, pomyślałam sobie, że taki „pochód” nie jest obcy naszemu Zbawicielowi, On go już kiedyś przeżył!
Idąc w pochodzie broniącego życia, przytuliłam się do mojego krzyża i całą drogę głośno modliłam się za tych, którzy już nie rozróżniają dobra od zła..
Ta moja głośna modlitwa w tej wrzawie mogła dochodzić tylko do uszu Boga.
Modliłam się o nawrócenie tych młodych ludzie i prosiłam Pana Jezusa o wiarę dla nich odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Różaniec Święty.
Podczas modlitwy przyszły mi na myśl słowa Pisma Świętego:
„Tam, gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska" (Rz 5. 20).
One mnie pokrzepiły i pobudziły do jeszcze większej modlitwy za tych, którzy jeszcze nie poznali miłości i dobroci Boga, a gdy ją poznają, to staną w tym marszu po naszej stronie.
Tak im dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Świętej Jedyny i wszyscy Święty. Amen.
Berlin, dnia 20.09.2014
mrMSJ Danuta
2014-09-16







W milczeniu...
z modlitwą w sercu i białym krzyżem w ręku
pójdziemy ulicami Berlina, aby stanąć w obronie życia!
„Tak“ dla życia – dla Europy wolnej od aborcji i eutanazji!
Takie hasło będzie towarzyszyło tegorocznej demonstracji w obronie życia, w stolicy Niemiec, Berlinie
Ten pochód, mający wyrazić nasze „Nie“ dla aborcji i eutanazji, nosi tutaj nazwę:
„Marsch für das Leben“ – „Marsz dla Życia“
Tegoroczny marsz odbędzie się już tradycyjnie w przedostatnią sobotę września, która tym razem przypada dnia 20.09.2014
Berliński Marsz dla Życia jest organizowany w stolicy Niemiec od roku 2009.
Można zauważyć, że z roku na rok wzrasta liczba jego uczestników.
Z oficjalnych danych wynika, że w tym pochodzie w roku 2011 uczestniczyło ok. 2500 osób, a w 2014 już ok. 4500!
Na tę demonstację do naszego miasta zjeżdzają się ludzie z całych Niemiec!
Jest mi wiadomo, że w ubiegłym roku dołączyli się również ludzie z Polski - przyjechał pełen autobus ludzi ze Szczecina!
Bóg zapłać Wam za waszą obecność tutaj! To miasto potrzebuje takiego wsparcia!
Zachęcam wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie modlitewne dla tej bardzo dzisiaj potrzebnej inicjatywy w obronie życia – szczególnie tutaj!
Pomóżcie wypraszać nam błogosławione owoce tej „ milczącej procesji”, której
w stanie nie jest nikt zagłuszyć!
Bóg zapłać za modlitwę w tej sprawie.
Berlin, dnia 15.09.2014 mrMSJ Danuta
2014-08-17
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Dnia 25.08.2013 w Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie odbył się doroczny odpust parafialny z okazji święta Matki Bożej Częstochowskiej, patronki naszego kościoła. Na tę uroczystość, na zaproszenie naszego proboszcza, ks. Marka Kędzierskiego przybył do nas ks. Jacek Skowroński, dyrektor Domu Rekolekcyjnego w Szczecinie, archidiecezjalny promotor Nowenny Pompejańskiej oraz moderator Małych Rycerzy MSJ w archidiecezji Szczecińsko- Kamieńsko. Obchody tego dla nas wielkiego święta rozpoczęły się w naszej bazylice pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w sobotę i trwały do niedzielnego wieczoru. W tych uroczystych [...]
0000-00-00
Dziękuję naszemu Jezusowi Miłosiernemu za tę wielką łaskę zostania jego rycerką. (…) Z wielką radością w sercu dziękuję naszemu Jezusowi Miłosiernemu za tę wielką łaskę zostania jego rycerzem, za to, że nas poznał i nas tak hojnie obdarza Swymi ŁASKAMI. Modlę się nieustannie do Niego o to, abym umiała spełniać Jego Wolę, kochać Go nieskończenie, ufać bezgranicznie i być Jemu wierną do samego końca! Chcę Jemu pomagać tak jak tylko to potrafię! (…) Z radością w sercu i uśmiechem na twarzy wkładam moje najpiękniejsze zdjęcie, które w życiu moim zrobiłam, zdjęcie Oblicza Jezusa Miłosiernego z Jerozolimy – IV Stacja [...]
0000-00-00
Jestem szczęśliwą posiadaczką modlitewnika ks. Rudolfa Szaffera pt. „Armia Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa". Z jego treści dowiedziałam się o istniejącym Legionie Małych Rycerzy Jezusa Miłosiernego. Dużo i długo nad tym myślałam i oto dzisiaj, dnia 22.02.2011 postanowiłam w moim sercu, że i ja do tego Legionu całym moim sercem pragnę wstąpić. Ten dzień jest dla mnie dniem szczególnym, bo jest on 80 rocznicą wyrażenia przez Pana Jezusa swojego żądania do św. Faustyny o namalowanie obrazu z napisem „Jezu, ufam Tobie!”. Ten dzień uczciłam w sposób szczególny oddając cześć Jezusowi w Najświętszym Sakramencie i [...]



















