Zofia Grochowskazałożycielka
Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły Modlitwy nie ulegają przedawnieniu! Trzy skuteczne modlitwy odmawiane przy konającym Modlitwa i Litania do Najświętszej Głowy Pana Jezusa jako przybytku Bożej MądrościJezu, zburz wszystkie mury - to7 DNIOWE MODLITEWNE OBLĘŻENIE JERYCHA (obecnie ofiarujemy ją za Ojczyznę)10-LETNI ROSYJSKI PROROK SŁAWIK i JEGO PROROCTWAKORONKA EGZORCYZMOWA i MODLITWY OBRONNEModlitwa uniżenia - Leżenie krzyżem, skuteczna praktyka duchowa na Wielki Post i nie tylkoModlitwa za naszych wrogów - odmawiana i polecana przez charyzmatycznego kapłana śp. ks. Jana SteckiewiczaModlitwa uniżenia jako niezwykle skuteczna forma modlitwy pokutnej, wynagradzającej za nasze grzechy.7 grzechów głównych - Rachunek sumienia wg o. J. Manjackala
Intencje na 9 mszy św. Te intencje od 15-23.08.2021 "O miłosierdzie, odwagę chrześcijańską i gorliwość apostolską dla biskupów, kapłanów, zakonników oraz całego Kościoła za przyczyną Matki Kościoła, Królowej Apostołów i Matki Kapłanów oraz całego Dworu Niebieskiego". Natomiast dziesiąta intencja 24 sierpnia - jako: "Uwielbienie i podziękowanie Panu Bogu za owoce tych odprawionych 9 mszy św. za przyczyną Matki Kościoła, Królowej Apostołów i Matki Kapłanów oraz całego Dworu Niebieskiego P.S. Wcześniej 10 mszy św. w powyższych intencjach były czytaj wiecej
2020-03-15
Rozważania Nowenny przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego
w ramach duchowego uczestnictwa
w Rekolekcjach w Częstochowie
i XV Pielgrzymce Zawierzenia Legionu MRMSJ na Jasnej Górze
(teksty do wykorzystania według uznania i potrzeb poszczególnych osób i grup).
-
Dzień pierwszy – 16 marca 2020
- Krew Chrystusa
Przebaczenie przeszłych grzechów jest naszą pierwszą i stałą potrzebą. Wina naszych grzechów nie mogła zostać usunięta przez Boga w jakikolwiek inny sposób, niż jak poprzez zapłacenie pełnej kary za nasze grzechy „bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia” (Hbr 9,22).
Kiedy Chrystus przelał Swoją krew na Krzyżu Golgoty, wykupił przebaczenie każdego popełnionego przez nas grzechu. Przebaczenie to jednak staje się naszym, dopiero wtedy, kiedy je sami przyjmiemy. Przez krew Chrystusa otrzymujemy przebaczenie wszystkich naszych grzechów, jeśli szczerze się od nich odwrócimy (pokutujemy), zaufamy Mu oraz przyjmiemy przebaczenie, które On nam ofiaruje.
- Zawierzenie Bogu
Pan Jezus mówi do ks. Dolindo: „Z jakiego powodu wzburzony ulegasz zamętowi? Oddaj Mi swoje sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, każdy akt prawdziwego, ślepego, pełnego oddania się Mi przyniesie owoc, jakiego pragniecie i rozwiąże najbardziej napięte sytuacje.
Całkowicie zdać się na Mnie nie oznacza walczyć, denerwować się i rozpaczać, a jednocześnie prosić Mnie niecierpliwie, bym to Ja po twojej myśli przemienił wzburzenie w modlitwę. Całkowicie zdać się na Mnie znaczy zamknąć ze spokojem oczy duszy, odsunąć niespokojne myśli i zamęt, oddać się Mi, tak bym tylko Ja działał i powtarzać: «Ty się tym zajmij».
- Niepokalane Serce Maryi
Pośród ciemności zjawiła się jutrzenka i światu pogrążonemu w mroku zapowiedziała, iż nadchodzi Światło. Narodzenie Najświętszej Maryi Panny było pierwszą oznaką tego, że Odkupienie jest już blisko. „Pojawienie się Najświętszej Maryi Panny na świecie jest jakby nastaniem jutrzenki, która poprzedza słońce zbawienia, Chrystusa Jezusa; jakby otwarciem się nad ziemią zbrukaną grzechem najpiękniejszego kwiatu, jaki kiedykolwiek zakwitł w ogrodzie Ludzkości: jest to narodzenie się stworzenia najczystszego, najbardziej niewinnego, najdoskonalszego, najbardziej godnego określenia, które sam Bóg przy stworzeniu nadał człowiekowi: obraz Boga, podobieństwo Boga. Maryja przywraca nam doskonałe człowieczeństwo”[1]. Aniołowie nigdy nie widzieli piękniejszej istoty, ludzkość nigdy nie będzie posiadała czegoś podobnego.
- Uratuj świat i świętego
"Jesteśmy dziś świadkami deptania fundamentalnego prawa do życia wielkiej rzeszy słabych i bezbronnych istot ludzkich, jakimi są zwłaszcza dzieci jeszcze nie narodzone. Jeżeli u schyłku ubiegłego stulecia Kościół nie mógł milczeć wobec istniejących wówczas form niesprawiedliwości, tym bardziej nie wolno mu milczeć dzisiaj” (Evangelium Vitae).
Panie Jezu, Ty jesteś Panem życia! To prawo, które Ty wlałeś w serce każdego człowieka, jest prawem, którego nikt nie może mu odebrać. Tak było kiedyś, tak jest i teraz. Życie ludzkie, zarówno te jeszcze nienarodzone, jak i te u schyłku swoich dni, jest dzisiaj tak często przerywane. To życie, które stało się Twoją radością jest życiem niechcianym, niepotrzebnym. A wiemy, że żadne z ludzkich praw nie jest tak ważne i święte, jak prawo do życia i miłości! Stajemy dziś przed Tobą, aby wyrazić Ci nasze zaniepokojenie brakiem szacunku do ludzkiego życia. My, dzieci Kościoła, chcemy bronić tego życia. Chcemy głośno wołać, że nikomu nie wolno odbierać życia drugiemu człowiekowi. Szczególnie temu, które jest najbardziej bezbronne, ze wszystkich bezbronnych. Chcemy dzielnie i niezmiennie bronić dzieci zagrożonych aborcją, modlić się za nie i za ich rodziców. Niech Twoje miłosierdzie i Duch odwagi i męstwa będzie zawsze z nimi!
- Błogosławieństwo
Niech Bóg będzie zawsze przed Tobą,
aby Ci pokazać właściwa drogę.
Niechaj Bóg będzie zawsze obok ciebie,
aby cię trzymać w swoich ramionach
i cię ochraniać.
Niechaj Bóg będzie zawsze za tobą,
aby cię zachować od ciosów złych ludzi.
Niechaj Bóg będzie zawsze pod tobą,
aby cię pochwycić, gdy upadniesz i
wyciągnąć cię z matni.
Niechaj Bóg będzie zawsze w tobie,
aby cię pocieszyć, gdy ogarnie cię smutek.
Niechaj Bóg będzie zawsze dookoła ciebie,
aby cię obronić, gdy inni atakują.
Niechaj Bóg będzie zawsze ponad tobą,
aby ci błogosławić.
Tak niech ci błogosławi dobry Bóg.
Amen
-
Dzień drugi – 17 marca 2020
2020-03-15
Tekst do pobrania - kliknij tu - w pliku PDF
Był rok 1983 gdy litewski kapłan ks. Sigitas Tamkievicius został skazany na 6 lat łagru za obronę praw ludzi wierzących. Po dniu pracy obozie, gdy więźniowie oglądali telewizję, on korzystając ze sfermentowanych rodzynek i zbożowych wafli, w futerale na okulary sprawował Msze święte. Ta Eucharystyczna modlitwa pozwoliła mu przetrwać piekło sowieckiej okupacji[1].
Wiele razy jednoczył się z Chrystusem i sam się przekonał, że już nikt i nic od Chrystusa go nie odciągnie. Zawierzył Chrystusowi i sam się przekonał, że Jezus jest studnią wody żywej, studnią nadziei w dobie każdej beznadziei i strachu, studnią wiecznego życia bez końca, studnią niezwykłej i niewyczerpanej mocy. Od Chrystusa mimo wieloletnich prześladowań nie dał się odciągnąć, nie poszedł drogą bałwochwalstwa.
Często dzisiaj niestety kroczymy tą drogą odchodzenia od Boga, wędrujemy autostradą bałwochwalstwa, opuszczamy środowisko wody życia wiecznego, wchodzimy na teren posuchy i w konsekwencji skazujemy się na śmierć, przez co podobni jesteśmy do ryby wyrzuconej z wody na brzeg.
Otrzymawszy darmo wiarę w rodzinie, nie postaraliśmy się. by ta wiara była żywa, by osobiście przekonać się że to jest moja wiara, nigdy jeszcze nie zapłaciliśmy za prawdziwe życie z Bogiem. Tak jak ryba wyrzucona z wody, wolimy dusić się w środowisku beznadziejnego szczęścia i konać odcinając się od Boga i Jego miłości.
Samarytanka przeżyła sporo lat i „zaliczyła” kilka rozczarowujących „miłosnych przygód”, które wtrąciły ją w dół beznadziei, była załamana i w opłakanym stanie. Doszło do tego, że nawet po zwykłą wodę do studni chodziła wtedy, gdy nie było tam innych kobiet z miasteczka. Bała się ich spojrzeń i osądów. Wstydziła się samej siebie.
W tym krytycznym bo bezbożnym momencie jej życia, w samo południe, przy studni stanął Jezus. Pokazał jej, że źle rozgrywa pragnienia swojego życia. Subtelnie otwarł ją na miłość prawdziwą. Zapragnęła korzystania z przyjaźni z Bogiem. Spotykając Jezusa sama przekonała się, że warto z Nim iść i napełniać nadprzyrodzoną wodą życia codzienność (warto szczerze powracać do Niego w sakramencie spowiedzi, słuchać Jego słowa nadziei, karmić się Jego Ciałem, razem z rodziną trwać na codziennej wspólnej modlitwie, doświadczać Jego błogosławieństwa i dotyku uzdrowienia)[2].
Samarytanka usłyszała głos sumienia: „miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem” (J 4,18). Błądzisz, bo weszłaś na taką drogę, która nie prowadzi do niczego dobrego.
Głos sumienia dziś woła: ożeniłaś się z plotkami, widzisz bagnisko u innych, a swojego gnojowiska nie dostrzegasz. Zaniedbałaś prawdziwego męża i wychowanie swoich dzieci. Niby byłaś na misjach i się wyspowiadałaś, ale dalej żyjesz na bakier z rodzicami i sąsiadami. Co z tego, że się spowiadasz na święta, jak latami nie ma poprawy i okłamujesz samego siebie, ze wszystko jest w normie. Szukasz lepszego kościoła, bo już od lat jesteś na bakier. Ileż tych niegodziwych mężów ma każdy z nas! Ileż tych bożków, którzy krzyczą naszymi ustami: nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć, ani co mam robić[3].
Jakże każdego dnia trzeba nam się na nowo nawracać. Trzeba nam odkrywać wartość wyjątkowego spotkania z Bogiem w Eucharystii, która umacnia nas duchowo. Trzeba nam w zagubieniu i zakłamaniu u Jezusa szukać nadziei i szczęścia.
Gdy samarytanka przejrzała na oczy, w zachwycie Jezusem, zostawiła swój dzban na wodę, zostawiła swoje niegodziwości, zostawiła tych swoich mężów = bożków = nałogi = złe przyzwyczajenia
i niosąc w sobie Boga, pobiegła na miasto krzycząc chodźcie! Zostawcie wszystko co niepotrzebne i to co zniewala! Chodźcie wszyscy! Znalazłam Mesjasza, mam Zbawiciela, spotkałam Boga i On mi wszystko powiedział. Ja wiem jak żyć, jak kochać, jak służyć innym, zrezygnować z moich bożków i odzyskać wolność.
Dla każdego nas jest zadanie. Nikt nie jest wyłączony. Nikomu nie wolno bezpodstawnie się dyspensować. Dla każdego jest ciągle świeża perspektywa. Życie nigdy nie traci sensu. Jest ktoś, kto ciebie potrzebuje. Pojawia się niejedna ludzka i Boska prośba „daj mi się napoić”. Słychać głos matki: dziecko wyprostuj swoją drogę, zanurz się z Jezusa, wróć do Kościoła, zadbaj o wieczność. Z codziennego dobrego życia, a tym bardziej każdej opresji i bałwochwalczego zniewolenia czy cwaniackiego wygodnictwa jest droga miłości i oddawania czci Bogu, trzeba tylko stanąć w prawdzie.
Światło życia niesie nam prawosławna Św. Fotyna czyli Swietłana. Niech będzie dla nas wzorem i oręduje za nami...






