W rekolekcjach wzięło udział 44 Małych Rycerzy, kandydatów i zainteresowanych z kraju (Chodzież, Gorlice, Koszalin, Kołobrzeg, Krobia, Lipiny-Margonin, Nowy Sącz, Poznań, Sławno, Słowiankowo, Strzelce Opolskie, Szczecinek, Tarnowskie Góry, Wrocław, Ząbki - Warszawa) i jedna osoba z zagranicy - (Niemcy okolice Koloni) oraz ok 6-8 osób dojeżdżających z Koszalina i okolic.
Zanim przybył charyzmatyczny rekolekcjonista ze Szczecina, uczestnicy zebrani w kaplicy domu rekolekcyjnego zawierzyli błogosławiony czas rekolekcji Bożemu Miłosierdziu i Duchowi Świętemu przyzywając orędownictwa i opieki świętych Aniołów i Świętych Patronów.
Krótka relacja z rekolekcji w mocy Ducha Świętego.
We wstępie pod przewodnictwem ks. Jacka uczestnicy zawierzyli wszystko Duchowi Świętemu.
Rekolekcjonista podkreślił, że każde rekolekcje mimo podobnych planów są inne, niepowtarzalne.
W swoim duchowym rozeznaniu kapłan stwierdził, że nie będzie to ciężka praca w porównaniu z innymi, poprzednimi ucztami duchowymi. Zapewne do tego stanu rzeczy przyczyniła się modlitwa i ofiara samych uczestników jak i wszystkich osób wspomagających oraz to, że większość osób skorzystała z posługi ks. Jacka w innych rekolekcjach.
Niemniej, aby rekolekcje przyniosły błogosławione owoce potrzeba jest intensywnej modlitwy i przygotowania duchowego uczestników. (Organizator zamówił 7 mszy św. na poczet tych rekolekcji – przyp. W.K.)
W swoim wstępie ks. Skowroński podzielił się bogactwem swoich świadectw i łask, jakie otrzymał w wyniku dziękowania i uwielbienia Pana Boga.
Kaznodzieja posłużył się fragmentami z Dziejów Apostolskich w kontekście nawrócenia, podporzadkowania się sakramentowi Chrztu na odpuszczenie grzechu przez powrót do spowiedzi św.
Im więcej rozstajemy się ze złymi nawykami, grzechami tym większe jest otwarcie na Boże działanie – tworzy się przestrzeń dla Ducha Świętego.
Ślepota na swoje problemy (widzi się je u innych) – stąd brak rozwiązania ich, to wynik także braku codziennego rachunku sumienia.
W rachunku sumienia uwzględniamy podziękowanie, przeproszenie i prośbę do Boga: „pokaż mi, co chcesz, abym uczynił, co zmienił” po to, aby Słowo Boże było w nas.
Pierwszy dzień zakończony modlitwami uwielbienia i wynagrodzenia przed Najświętszym Sakramentem.
W drugim dniu wiodącym tematem w pierwszej konferencji był grzech obmowy i osądy.
Była także mowa o nie narzekaniu. Nawiązując do 3 rozdziału listu św. Jakuba Apostoła, ks. Jacek nawiązał do grzechu języka i prawdziwej mądrości.
W dalszych naukach usłyszeliśmy o mocy słowa. Bóg mocą słowa stwarza nową rzeczywistość.
Słowem błogosławimy albo złorzeczymy… w tym kontekście należy pogłębić tajemnicę rachunku sumienia, uznać grzeszność. Na łaskę Bożą nie można zarobić. Łaska jest to AKT MIŁOŚCI Pana Boga.
Nawiązując do fragmentu z Ewangelii św. Łukasza: „abym ubogim niósł dobrą nowinę… rekolekcjonista podkreślił, że więcej jest bogactwa w nas im bardziej jesteśmy ubodzy. Ubogi to ten, kto rozumie, że sam z siebie nic nie może uczynić.
Nie sposób opisać całej posługi duszpasterskiej, ale warto podkreślić czas, jaki kapłan poświęcił przygotowaniu do spowiedzi i samą posługę w sakramencie pokuty i pojednania. To było centrum tych rekolekcji (i zapewne wszystkich uczt duchowych, jakie są przez tego charyzmatycznego spowiednika prowadzone). Wszyscy pragnący skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania zostali obsłużeni.
Innym elementem rekolekcji były rozwijające się modlitwy dziękczynienia i uwielbienia a także uzdrowienia duchowego i fizycznego.
Objawiło się to szczególnie podczas ostatniego wieczoru, gdzie wszyscy – według duchowego rozeznania ks. rekolekcjonisty - otrzymali stosowne Boże dary i łaski.
W modlitewnym rozeznaniu ks. Jacek prosił o podejście do modlitwy wstawienniczej
osób z różnymi dolegliwościami: reumatoidalnymi, bólem kręgosłupa, głowy, głuchoty…
W ostatnim dniu była możliwość publicznego dania świadectwa i podziękowania Panu Bogu i posłudze kapłana Jezusa Chrystusa.
Należy podkreślić, że także owocem rekolekcji było wstąpienie w szeregi Legionu MRMSJ 6 Małych Rycerzy, którzy przyjęli z rąk ks. Skowrońskiego DYPLOMIKI, jako pamiątkę złożonych deklaracji oraz oznaki Małego Rycerza.
Czas duchowej uczty wypełniony był modlitwą i adoracją Najświętszego Sakramentu w dzień i w nocy. Szczególnie cenimy czas modlitwy z ks. Jackiem, który uczył nas modlitwy dziękczynienia i uwielbienia, także poprzez modlitwę uniżenia – leżeniem krzyżem. Przykład kapłana pomógł wielu uczestnikom w przełamaniu się i częstszego korzystania z tej postawy uniżenia i pokory.




Piękna pogoda pozwoliła na modlitwę różańcową na dróżkach różańcowych. Korzystaliśmy także ze spacerów, osobistej modlitwy i rozważaniu tego, co Bóg, Duch Święty raczył każdemu ofiarować.
Dziękujemy dobremu Bogu za tę niepowtarzalną ucztę duchową, za ks. Jacka Skowrońskiego, także za ks. Wojciecha Panka przybywającego gościnnie na urlopie, gospodarzy obiektu i przede wszystkim za każdego uczestnika tych rekolekcji.

Świadom tego, że nie każdy mógł wyjechać usatysfakcjonowany, bo tak to już jest - wiem to z doświadczenia - lecz wierzę, że Boża łaska zadziała w stosownym czasie także w tych, którzy odjechali bez spełnionych oczekiwań. Dziękuje za waszą obecność, modlitwę i ofiarę. Bóg zapłać tym, którzy wspierali modlitwą, ofiarą, rozeznaniem duchowym i dobrym słowem. Niech Bóg będzie uwielbiony we wszystkimi i wszystkich.
Relację zredagował
Wiesław z Koszalina
P.S.
„Nie wypowie ludzka mowa” tego, co się działo... Niech, więc chociaż w małej części wrazi to poniższa galeria fotografii z tej bogatej uczty duchowej.
Wszystkich uczestników, ktorzy chcieliby podzielić się z przeżycia tych rekolekcji proszeni są o podzielenie się swoimi świadectwami. Odwagi!!! (WK)
powrt
























































