Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> Duchowość > Świadectwa > Małych Rycerzy
Świadectwo Rycerki z Głuchołaz: „Trafiony - zatopiony” - Moje zmagania ze złymi duchami
17.07.2012 r. Po wieczornej Mszy św. celebrowanej przez ks. E. Szaniawskiego – egzorcysty, pytam go: Czy mógłby pomóc Gabrysi, bo jest dręczona przez złego ducha. Wyraża zgodę. Szczęśliwa dzwonię do niej i ona się zgadza (nie zawsze była otwarta na tka pomoc). Bardzo się cieszę i radosna biegnę do mieszkania moich dzieci podlać kwiatki, bo wyjechali nad morze. Przeszłam zaledwie parę schodków, kiedy pojawił się narastający lęk – prawie strach, że coś złego się stało. Ta myśl blokowała mnie przed otwarciem drzwi, chociaż wiedziałam, że wszelki strach czy lęk pochodzi od szatana i pomyślałam, że zły duch - w tej chwili mści się za Gabrysię, bo wie, że jutro będzie uwolniona.
„Trafiony - zatopiony” – moje hasło mówione w każdej sytuacji gdy rozpoznaję złego ducha.
Zaczynam odmawiać różaniec i wszystko mija. Wracam do domu i kładę się spać. Przed snem jeszcze raz dziękuję Jezusowi, że tak szybko uwolnił mnie od dręczyciela. Dziękuję też Matce Bożej. Zamykam oczy i nagle widzę pochylającą się nade mną twarz Jezusa (bo nikt nie mógł być tak piękny). Aż oddech wstrzymałam i cicho powiedziałam: zostań trochę ze mną Jezu”. I w tym momencie poczułam jakiś niepokój w sercu i automatycznie szybko powiedziałam: „ Ale jeżeli to nie Ty Jezu, to idź precz szatanie i nigdy nie wracaj – mówię ci to w Imię Jezusa Chrystusa, który pokonał cię na krzyżu.”
I wtedy ta twarz pociemniała i zaczęła przemieniać się w ciemne chmurki – aż zniknęła. Znowu zaczęłam modlitwę różańcową i zasnęłam w pokoju Bożym. Rano po kolejnej Mszy św. zapytałam ks. Szaniawskiego, czy mogę używać takiego zwrotu w walce z demonami. Z wielka aprobatą powiedział, że mogę i pobłogosławił mnie z nałożeniem rąk na głowę i z piękną modlitwą. Zwrot ten („Idź precz szatanie i nigdy nie wracaj – mówię ci to w Imię Jezusa Chrystusa, który pokonał cię na krzyżu.”) powiedziałam z natchnienia – ma on silna moc!
Rozpoznanie szatana, to początek zwycięstwa nad nim. Jego moc, to niewiara ludzi w jego istnienie, ale też często mimo tej wiary pojawiają się wątpliwości: czy rzeczywiście na każdym kroku w życiu człowieka czyha zły duch? Otóż tak, szczególnie gdy człowiek dąży do swojego wzrostu duchowego. Wtedy pojawiają się ataki złego ducha, ażeby przeszkodzić w tym wzroście; zmącić porządek myśli, skupienie, „rozgrzać” emocje, oszukać, że to człowiek sam działa, a nie przez jego manipulacje; no i osłabia przez to czujność rozpoznawania go.
Udaje mu się, gdy pod wpływem emocji człowiek zadziała odruchowo. Jeżeli w takiej sytuacji - odruchowej reakcji sprawię komuś przykrość, to cierpię i to cierpienie ofiaruję Bogu za KOGOŚ, KOGO NAJBARDZIEJ W TYM MOMENCIE DRĘCZY SZATAN. I to jest nasza wygrana bitwa, chociaż przegrywamy w pierwszej potyczce. Wtedy mówię do niego (bo wiem, że nas słyszy) „widzisz nie zaczynaj ze mną, bo przegrywasz własną bronią”.
Ten sposób ofiarowania, po raz pierwszy powiedziałam też pod wpływem głosu natchnienia.
powrt
Świadectwo miało być inne – o mojej drodze duchowej, ale Pan chciał inaczej i zamiast krótkiej notatki o poniższym zdarzeniu zaczęłam pisać obszerne świadectwo, bo zrozumiałam, że tak chce Pan.
17.07.2012 r. Po wieczornej Mszy św. celebrowanej przez ks. E. Szaniawskiego – egzorcysty, pytam go: Czy mógłby pomóc Gabrysi, bo jest dręczona przez złego ducha. Wyraża zgodę. Szczęśliwa dzwonię do niej i ona się zgadza (nie zawsze była otwarta na tka pomoc). Bardzo się cieszę i radosna biegnę do mieszkania moich dzieci podlać kwiatki, bo wyjechali nad morze. Przeszłam zaledwie parę schodków, kiedy pojawił się narastający lęk – prawie strach, że coś złego się stało. Ta myśl blokowała mnie przed otwarciem drzwi, chociaż wiedziałam, że wszelki strach czy lęk pochodzi od szatana i pomyślałam, że zły duch - w tej chwili mści się za Gabrysię, bo wie, że jutro będzie uwolniona.
„Trafiony - zatopiony” – moje hasło mówione w każdej sytuacji gdy rozpoznaję złego ducha.
Zaczynam odmawiać różaniec i wszystko mija. Wracam do domu i kładę się spać. Przed snem jeszcze raz dziękuję Jezusowi, że tak szybko uwolnił mnie od dręczyciela. Dziękuję też Matce Bożej. Zamykam oczy i nagle widzę pochylającą się nade mną twarz Jezusa (bo nikt nie mógł być tak piękny). Aż oddech wstrzymałam i cicho powiedziałam: zostań trochę ze mną Jezu”. I w tym momencie poczułam jakiś niepokój w sercu i automatycznie szybko powiedziałam: „ Ale jeżeli to nie Ty Jezu, to idź precz szatanie i nigdy nie wracaj – mówię ci to w Imię Jezusa Chrystusa, który pokonał cię na krzyżu.”
I wtedy ta twarz pociemniała i zaczęła przemieniać się w ciemne chmurki – aż zniknęła. Znowu zaczęłam modlitwę różańcową i zasnęłam w pokoju Bożym. Rano po kolejnej Mszy św. zapytałam ks. Szaniawskiego, czy mogę używać takiego zwrotu w walce z demonami. Z wielka aprobatą powiedział, że mogę i pobłogosławił mnie z nałożeniem rąk na głowę i z piękną modlitwą. Zwrot ten („Idź precz szatanie i nigdy nie wracaj – mówię ci to w Imię Jezusa Chrystusa, który pokonał cię na krzyżu.”) powiedziałam z natchnienia – ma on silna moc!
Rozpoznanie szatana, to początek zwycięstwa nad nim. Jego moc, to niewiara ludzi w jego istnienie, ale też często mimo tej wiary pojawiają się wątpliwości: czy rzeczywiście na każdym kroku w życiu człowieka czyha zły duch? Otóż tak, szczególnie gdy człowiek dąży do swojego wzrostu duchowego. Wtedy pojawiają się ataki złego ducha, ażeby przeszkodzić w tym wzroście; zmącić porządek myśli, skupienie, „rozgrzać” emocje, oszukać, że to człowiek sam działa, a nie przez jego manipulacje; no i osłabia przez to czujność rozpoznawania go.
Udaje mu się, gdy pod wpływem emocji człowiek zadziała odruchowo. Jeżeli w takiej sytuacji - odruchowej reakcji sprawię komuś przykrość, to cierpię i to cierpienie ofiaruję Bogu za KOGOŚ, KOGO NAJBARDZIEJ W TYM MOMENCIE DRĘCZY SZATAN. I to jest nasza wygrana bitwa, chociaż przegrywamy w pierwszej potyczce. Wtedy mówię do niego (bo wiem, że nas słyszy) „widzisz nie zaczynaj ze mną, bo przegrywasz własną bronią”.
Ten sposób ofiarowania, po raz pierwszy powiedziałam też pod wpływem głosu natchnienia.
- Jak rozpoznawać działanie złego ducha?
- Jak wygrać z jego przebiegłością?
To proste. Bóg jest miłością, więc wszystko, co nie jest miłością , pochodzi od złego ducha.
Jeżeli nasze myśli czy słowa – już nie wspomnę o działaniu - służą człowiekowi dobrem, życzliwością i w żadnym stopniu mu nie szkodzą – nie krzywdzę go – to wtedy jest to działanie Ducha Świętego, który prowadzi nas do świętości. I tego życzę z całego serca każdemu człowiekowi…
Kiedy skończyłam pisać to świadectwo, usłyszałam wewnętrznym głosem: „I to ma być cykl świadectw walki ze złymi duchami”. Bardzo niewiele osób zna moje przeżycia i to tylko niektóre. Widocznie Pan chce żebyśmy dzielili się swoimi doświadczeniami. Zaczyna się czas otwartej walki – tak sądzę słuchając relacji różnych osób także Małych rycerzy MSJ.
Kiedy opowiedziałam o. Sylwestrowi [Haśnikowi - franciszkaninowi] o moich dziwnych odczuciach w różnych sytuacjach życiowych, powiedział, że dostałam dar rozpoznawania złych duchów. W roku ubiegłym na rekolekcjach w Koszalinie, to samo powiedział jednej z rycerek, która opowiadała o podobnych odczuciach jakie mam.
Pan Jezus powiedział do śp. s. Zofii [Grochowskiej], że jesteśmy powołaniu na czasy ostatnie do walki ze złem i że szatan nam będzie bardzo przeszkadzał. Ale, żeby zacząć z nim walczyć, trzeba nauczyć się go rozpoznawać.
Zapraszam wszystkich Małych Rycerzy, którzy doświadczają ataków szatana do pisania świadectw, do wspólnej witryny: „MOJE ZMAGANIA ZE ZŁYMI DUCHAMI”. Opisujcie tez własne sposoby tej walki. Niech to będzie cykl informacji mających nas umocnić, mocą rozległej wiedzy (i doświadczeń) o nich i ich podstępnych działaniach. I nie bójmy się!
Pan Jezus powiedział do św. Faustyny, że dopuszcza do niej złe duchy, aby ją wzmocnić. A im więcej wiedzy o wrogu, tym większe są szanse na pokonanie go. Nie lękajmy się „stawiać im czoła”, bo nic nam złego zrobić nie mogą, bo Pan stawia im określone granice. A przez nas wydziera im dusze idące na zatracenie. Króluj Chryste w sercu każdego człowieka.
Jeżeli nasze myśli czy słowa – już nie wspomnę o działaniu - służą człowiekowi dobrem, życzliwością i w żadnym stopniu mu nie szkodzą – nie krzywdzę go – to wtedy jest to działanie Ducha Świętego, który prowadzi nas do świętości. I tego życzę z całego serca każdemu człowiekowi…
Kiedy skończyłam pisać to świadectwo, usłyszałam wewnętrznym głosem: „I to ma być cykl świadectw walki ze złymi duchami”. Bardzo niewiele osób zna moje przeżycia i to tylko niektóre. Widocznie Pan chce żebyśmy dzielili się swoimi doświadczeniami. Zaczyna się czas otwartej walki – tak sądzę słuchając relacji różnych osób także Małych rycerzy MSJ.
Kiedy opowiedziałam o. Sylwestrowi [Haśnikowi - franciszkaninowi] o moich dziwnych odczuciach w różnych sytuacjach życiowych, powiedział, że dostałam dar rozpoznawania złych duchów. W roku ubiegłym na rekolekcjach w Koszalinie, to samo powiedział jednej z rycerek, która opowiadała o podobnych odczuciach jakie mam.
Pan Jezus powiedział do śp. s. Zofii [Grochowskiej], że jesteśmy powołaniu na czasy ostatnie do walki ze złem i że szatan nam będzie bardzo przeszkadzał. Ale, żeby zacząć z nim walczyć, trzeba nauczyć się go rozpoznawać.
Zapraszam wszystkich Małych Rycerzy, którzy doświadczają ataków szatana do pisania świadectw, do wspólnej witryny: „MOJE ZMAGANIA ZE ZŁYMI DUCHAMI”. Opisujcie tez własne sposoby tej walki. Niech to będzie cykl informacji mających nas umocnić, mocą rozległej wiedzy (i doświadczeń) o nich i ich podstępnych działaniach. I nie bójmy się!
Pan Jezus powiedział do św. Faustyny, że dopuszcza do niej złe duchy, aby ją wzmocnić. A im więcej wiedzy o wrogu, tym większe są szanse na pokonanie go. Nie lękajmy się „stawiać im czoła”, bo nic nam złego zrobić nie mogą, bo Pan stawia im określone granice. A przez nas wydziera im dusze idące na zatracenie. Króluj Chryste w sercu każdego człowieka.
Rycerka Elżbieta z Głuchołaz
powrt
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl