Od piÄ™ciu lat pracujÄ™ zawodowo jako opiekun osób starszych i niepeÅ‚nosprawnych. WÅ›ród nich mam osobÄ™ niepeÅ‚nosprawnÄ… intelektualnie.
W soboty i niedzielę nie mam usług opiekuńczych więc opiekę sprawuje inna opiekunka; mimo wszystko przychodzę w sobotę, by zabrać podopieczną na mszę świętą liturgii niedzielnej.
Wielokrotnie prosiÅ‚em koleżankÄ™ z pracy, która tam pracuje w weekendy, by mogÅ‚a pójść z podopiecznÄ… na mszÄ™ Å›wiÄ™tÄ… w niedzielÄ™ – ale tÅ‚umaczeÅ„ byÅ‚o wiele, żeby tylko nie pójść.
Patrząc na mnie jak na dziwaka dawało jej trochę do myślenia, po co przychodzę po podopieczną w soboty jeżeli nie muszę, a ona i tak nic nie rozumie i nie wynosi z mszy świętej.
Był czas, że na święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc uczestniczyła we mszy świętej, ale o spowiedzi sakramentalnej nie było mowy choć przeszkody ku temu nie było.
Pan Bóg nie zawsze odpowiada od razu.
W adwencie 2018 dowiedziałem się, że opiekunka Elżbieta przeszła spowiedź z całego życia i co niedzielę uczestniczy w pełni we mszy świętej, za co chwała Miłosierdziu Bożemu.
powrót
