s. Maria Hanna OP
Ludzie giną podczas modlitwy. Z kolan pewnej matki zabrano trzyletnią dziewczynkę. Tęsknimy za kościołami, dzwonami, ulicami i sąsiadami.
Rozpoczął się trzeci tydzień od naszego przesiedlenia. Jak długo jeszcze będziemy musieli tak żyć?
24 sierpnia 2014 roku
Chcemy podzielić siÄ™ z Wami wieÅ›ciami o naszej sytuacji, liczÄ…c na to, że nasze woÅ‚anie dotrze do Å›wiata. JesteÅ›my jak Å›lepy spod Jerycha (Mk 10, 46-52), który nie miaÅ‚ nic, czym mógÅ‚by wyrazić siebie, poza gÅ‚osem, który woÅ‚aÅ‚ do Jezusa o zmiÅ‚owanie. Chociaż niektórzy zignorowali ten krzyk, niektórzy go usÅ‚yszeli i pomogli mu. Liczymy na ludzi, którzy nas usÅ‚yszÄ…!
Prosimy, przekażcie ten list dalej
RozpoczÄ…Å‚ siÄ™ trzeci tydzieÅ„ od naszego przesiedlenia. Bardzo powoli cokolwiek zmienia siÄ™, jeÅ›li chodzi o zapewnienie ludziom schronienia, żywnoÅ›ci czy innych artykuÅ‚ów pierwszej potrzeby. Wciąż wielu mieszka na ulicach. Nadal nie ma zorganizowanych obozów obok szkóÅ‚, które sÄ… przeksztaÅ‚cone obecnie na oÅ›rodki dla uchodźców, podobnie jak nieukoÅ„czony trzypiÄ™trowy budynek. Dla zachowania odrobiny prywatnoÅ›ci rodziny urzÄ…dzajÄ… „pokoje”, wykorzystujÄ…c plastikowe przeÅ›cieradÅ‚a dostarczone przez UNHCR (agenda ONZ ds. uchodźców). WyglÄ…da to jak stajnie.
Brakuje nie tylko żywności
Wszyscy zastanawiamy siÄ™, jak dÅ‚ugo jeszcze bÄ™dziemy musieli tak żyć. Doceniamy wszystkie wysiÅ‚ki podjÄ™te na rzecz osób przesiedlonych. PamiÄ™tajcie jednak, że żywność i schronienie to nie jedyne rzeczy, jakich potrzebujemy. Sprawa jest dużo bardziej zÅ‚ożona. Mówimy o dwóch mniejszoÅ›ciach – chrzeÅ›cijan i jazydów – które straciÅ‚y swojÄ… ziemiÄ™, domy, majÄ…tki, pracÄ™ i pieniÄ…dze. Niektórzy zostali rozdzieleni z rodzinami i bliskimi, wszyscy jesteÅ›my przeÅ›ladowani z powodu religii.
Przywódcy naszych KoÅ›cioÅ‚ów robiÄ…, co tylko w ich mocy, by rozwiÄ…zać te sytuacjÄ™. SpotykajÄ… siÄ™ z politykami, m.in. z prezydentem Iraku i Kurdystanu, ale inicjatywy i dziaÅ‚ania tych polityków sÄ… naprawdÄ™ powolne i umiarkowane. Tak naprawdÄ™ wszystkie spotkania z politykami do tej pory nie daÅ‚y zupeÅ‚nie nic. Do tej pory nie zapadÅ‚y jakiekolwiek decyzje co do obecnej sytuacji przesiedlonych mniejszoÅ›ci.
Wolę umrzeć niż żyć bez godności
Nasze zaufanie do przywódców politycznych, jeÅ›li jeszcze w ogóle jakieÅ› jest, coraz bardziej maleje. Ludzie nie mogÄ… tego dÅ‚użej znosić, to zbyt duży ciężar. Wczoraj pewien mÅ‚ody mężczyzna oÅ›wiadczyÅ‚, że woli raczej umrzeć, niż żyć bez godnoÅ›ci. Ludzie czujÄ… siÄ™ odarci z godnoÅ›ci. JesteÅ›my przeÅ›ladowani z powodu religii – nikt z nas nie spodziewaÅ‚ siÄ™, że z tego powodu bÄ™dzie musiaÅ‚ żyć w obozie dla uchodźców.
Powtórka z historii?
Trudno uwierzyć, że to wszystko dzieje siÄ™ w XXI wieku. Zastanawiamy siÄ™, o co tak naprawdÄ™ chodzi. Czy to kolejny plan albo porozumienie w sprawie podzielenia Iraku? JeÅ›li tak – przez kogo i dlaczego? Dlaczego wydarzenia z 1916 roku, zwiÄ…zane z dzieleniem Bliskiego Wschodu, powtarzajÄ… siÄ™ dzisiaj? Wtedy byÅ‚ to wynik decyzji politycznych, wskutek których cierpieli niewinni ludzie.
Widocznie i dziÅ› w Iraku nie brakuje podstÄ™pnych ludzi, którzy chcÄ… podzielić kraj. W 1916 roku straciÅ‚yÅ›my siedem sióstr, zginęło wielu chrzeÅ›cijan, a jeszcze wiÄ™cej musiaÅ‚o uciekać. Czy to tylko zbieg okolicznoÅ›ci, że znów musimy stawiać czoÅ‚o podziaÅ‚om, czy to jednak dziaÅ‚anie celowe?
Wyrzucani z domów, zmuszani do ucieczki
Nasza troska nie ogranicza siÄ™ jedynie do tego, co dzieje siÄ™ w obozach z przesiedlonymi Irakijczykami. Dużo gorsze jest to, co staÅ‚o siÄ™ w chrzeÅ›cijaÅ„skich miastach, z których wygnano mieszkaÅ„ców. IslamiÅ›ci wyrzucili z domów tych, którzy nie opuÅ›cili ich sami do wieczoru 6 sierpnia.
Wczoraj wywieziono 72 osoby z Karakosz. Nie wszyscy z nich dotarli do nas, a ci, którym to siÄ™ udaÅ‚o, byli w bardzo kiepskim stanie. Musieli pieszo przekroczyć rzekÄ™ Al-Khazi (dopÅ‚yw Dużego Zabu), ponieważ most na niej zostaÅ‚ zniszczony. Wciąż kilka osób pozostaÅ‚o na brzegu rzeki. Nie wiemy, kiedy dotrÄ… do Erbil – to zależy od sytuacji i negocjacji miÄ™dzy Peszmergami i PaÅ„stwem Islamskim.
GinÄ… po drodze
Kilka osób wyszÅ‚o po osoby starsze i niezdolne do chodzenia. Jedna z naszych sióstr poszÅ‚a po swoich rodziców. Z kolei inna kobieta zostaÅ‚a rozdzielona z mężem i dziećmi, nie wie, co siÄ™ z nimi staÅ‚o – być może sÄ… oni jeszcze wÅ›ród tych, którzy czekajÄ… na brzegu rzeki, a może zostali wziÄ™ci jako zakÅ‚adnicy bojowników PaÅ„stwa Islamskiego. Z kolan pewnej matki zabrano trzyletniÄ… dziewczynkÄ™ – jej los też pozostaje nieznany. Nie wiemy, dlaczego islamiÅ›ci wyrzucajÄ… ludzi z Karakosz; ci, którzy do nas dotarli, opowiadajÄ…, że islamiÅ›ci przywożą do miasta beczki z nieznanÄ… zawartoÅ›ciÄ….
Ponadto wiemy o czterech rodzinach chrzeÅ›cijaÅ„skich, które ponad trzy tygodnie temu utknęły w Sindżarze i prawdopodobnie nie majÄ… już wody ani jedzenia. JeÅ›li nie uzyskajÄ… pomocy, zginÄ…. Nie mamy z nimi kontaktu i nie mamy możliwoÅ›ci negocjowania z islamistami.
JeÅ›li chodzi o naszÄ… wspólnotÄ™, wiemy, że klasztor w Tel Kaif staÅ‚ siÄ™ siedzibÄ… wÅ‚adz PaÅ„stwa Islamskiego. IslamiÅ›ci zajÄ™li także nasz klasztor w Karakosz. Osoby, które do nas ostatnio dotarÅ‚y, relacjonujÄ…, że islamiÅ›ci zniszczyli wszystkie Å›wiÄ™te obrazy, ikony i figury. Na szczytach koÅ›cioÅ‚ów krzyże zostaÅ‚y zastÄ…pione flagami PaÅ„stwa Islamskiego.
To wszystko dzieje siÄ™ nie tylko w Tel Kaif i Karakosz. DowiedziaÅ‚yÅ›my siÄ™, że chwilowy spokój zapanowaÅ‚ w Bagofie – jedna z sióstr wybraÅ‚a siÄ™ tam wiÄ™c z kilkoma osobami, by zabrać lekarstwo. OkazaÅ‚o siÄ™, że nasz klasztor zostaÅ‚ przeszukany, wszystkie pomieszczenia byÅ‚y pootwierane, a nasze rzeczy wywleczone na podÅ‚odze. W chwili, gdy nasza siostra i jej towarzysze weszli do klasztoru, na miasto spadÅ‚y trzy bomby. Natychmiast uciekli.
Chrześcijanie schodzą na dalszy plan
Oprócz tego, co siÄ™ dzieje z chrzeÅ›cijanami – w piÄ…tek 22 sierpnia szyicki zamachowiec-samobójca zaatakowaÅ‚ sunnicki meczet Abou Mussab w wiosce znajdujÄ…cej siÄ™ pod kontrolÄ… rzÄ…du irackiego w prowincji Dijala; zginęło 68 osób. To straszne sÅ‚yszeć o ludziach, którzy ginÄ… podczas modlitwy. W mediach i wiadomoÅ›ciach ta masakra zdominowaÅ‚a to, co dzieje siÄ™ z chrzeÅ›cijanami w prowincji Niniwa. Obawiamy siÄ™, że nasza sytuacja stanie siÄ™ problemem już tylko dla nas, bez wpÅ‚ywu na zachowanie Å›wiata.
Na koniec musimy podkreÅ›lić, że ludzie zaczynajÄ… tracić cierpliwość. TÄ™skniÄ… za tym wszystkim, co mieli dotÄ…d u siebie: za koÅ›cioÅ‚ami, dzwonami, ulicami i sÄ…siadami. Nie mogÄ… pogodzić siÄ™ z tym, że ich domy zostaÅ‚y splÄ…drowane. Chociaż kochajÄ… swoje miasta, wiÄ™kszość ludzi myÅ›li teraz o opuszczeniu kraju, aby żyć z godnoÅ›ciÄ… i zapewnić przyszÅ‚ość dzieciom. Trudno jest mieć nadziejÄ™ w Iraku i ufać przywódcom kraju.
Pamiętajcie o nas w modlitwie.
s. Maria Hanna OP i siostry dominikanki św. Katarzyny ze Sieny, Irak
PS. Prosimy, przekażcie ten list dalej. Niech świat usłyszy wołanie ubogich i niewinnych.
27 sierpnia 2014, 10:54
s. Maria Hanna OP
Siostra dominikanka pracujÄ…ca w Mosulu.
Prosimy o modlitwÄ™ w intencji przeÅ›ladowanych chrzeÅ›cijan w Iraku, za tych którzy w ciÄ…gu najbliższych godzin majÄ… zostać Å›ciÄ™ci, o opamiÄ™tanie ludzi, nawrócenie siÄ™ serc ludzkich, o pokój na Å›wiecie zwÅ‚aszcza na Ukrainie a także za naszÄ… OjczyznÄ™, o mÄ…drość dla rzÄ…dzÄ…cych.
DM 25
ŹródÅ‚o: dominikanie.pl
powrót
