Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> O nas > Patronowie > św. Maksymilian
Św. Maksymilian Maria Kolbe - 14 sierpnia
powrt
Św. Maksymilian Maria Kolbe 8 stycznia 1884 roku. Na chrzcie nadano mu imię Rajmund. Rodzina Rajmunda mieszkała Zduńskiej Woli, jego rodzice, Juliusz i Marianna utrzymywali się z pracy w zakładzie tkackim. Gdy na świat przyszło drugie dziecko, czyli Rajmund, dziecko przenieśli się do Łodzi. Państwo Kolbe mieli pięcioro dzieci: Franciszka, Rajmunda, Józefa, Walentego i Antoniego. Niestety, dwoje najmłodszych nie przeżyło nawet wieku niemowlęcego. W życiu Rajmunda nastąpiła ogromna zmiana, kiedy w 1904 roku doznał objawienia, ujrzał Matkę Bożą z białą i czerwoną koroną. Zrozumiał wtedy swoje powołanie. Podobnie jak jego brat Franciszek w 1907 roku wstąpił do zakonu franciszkanów. Nowicjat rozpoczął w Małym Seminarium Ojców Franciszkanów we Lwowie. Na znak rozpoczęcia nowego życia przyjął imię brata Maksymiliana.
W zakonie rozpoczął też studia, chodził na zajęcia z filozofii na jezuickim uniwersytecie Gregorianum w Rzymie. Później studiował teologię w Kolegium Seraphicum. W 1914 roku przyjął drugie imię - Maria, symbol kolejnej zmiany, ponieważ wtedy też złożył uroczystą profesję w kaplicy Międzynarodowego Kolegium Serafickiego w Rzymie. Głęboko wierzący pragnął służyć Bogu jak najlepiej, swoją drogę widział w założeniu stowarzyszenia maryjnego. Zamiar swój zrealizował 16 października 1917 roku, kiedy to wraz z 6 alumnami zdołał powołać do istnienia Rycerstwo Niepokalanej, które później zostało pobłogosławione przez papieża Benedykta XV.
W roku 1918 został księdzem, w Rzymie po przyjęciu święceń kapłańskich odprawił prymicyjna mszę św. Andrzeja delle Fratte. W następnym roku powrócił do Krakowa, jednak zły stan zdrowia wymagał podjęcia kuracji. W 1920 udał się więc do Zakopanego, niestety konieczne okazało się usunięcie jednego płuca. Mimo to nie rezygnował z działalności w ramach swojego stowarzyszenia, przeciwnie rozwijał ją coraz szerzej, na początku 1922 roku rozpoczął wydawanie pisma :Rycerz Niepokalanej. Pierwszy numer ukazał się w styczniu tego roku. Redakcja nie posiadała żadnych funduszy na ten cel, a jednak planowano kolejne numery miesięcznika.
Ojciec Maksymilian pokładał nadzieję w Matce Bożej. Nie zawiódł się, pomoc nadeszła w cudowny sposób, któregoś dnia znalazł na ołtarzu dokładnie taką sumę, jakiej potrzebował do opłacenia drukarni. Koperta była podpisana: "Dla Ciebie. Niepokalana". Redakcja "Rycerza" początkowo mieściła się w Krakowie, później przeniesiono ją do Grodna, gdzie dzięki ofiarności księcia Jana Druckiego-Lubeckiego i datkom wiernych powstał obszerny klasztor z miejscem dla redakcji. Jednak zanim to nastąpiło wydawnictwo przez pewien czas mieściło się w Niepokalanowie.
W 1930 Ojciec Maksymilian rozpoczął działalność misyjna. Starał się także, by następne numery "Rycerza Niepokalanej" trafiały także do odległych zakątków świata. W 1936 roku ukazał się pierwszy numer miesięcznika w języku japońskim.
Rozszerzanie działalności stowarzyszenia objęło wkrótce utworzeni rozgłośni radiowej, w 1938 ojciec Maksymilian zainaugurował nadawanie pierwszej audycji.
Po wybuchu drugiej wojny, jeszcze w 1939 roku aresztowano go po raz pierwszy, jednak wkrótce zwolniono. Otrzymał nawet pozwolenie na jednorazowe wydanie "Rycerza Niepokalanej". W lutym 1941 roku aresztowano go po raz drugi. Przetrzymywany przez gestapowców na Pawiaku, po miesiącu został przewieziony do obozu w Oświęcimiu.
W lipcu 1941 roku doszło do ucieczki więźnia z obozu. W odwecie komendant obozu zarządził uśmiercenie 10 losowo wybranych więźniów. Maksymilian Kolbe nie został wybrany, sam zgłosił gotowość poniesienia śmierci, by ocalić współwięźnia. Tak się stało umieszczono go w bunkrze głodowym, a 14 sierpnia dobito zastrzykiem fenolu. Ocalony więzień, Franciszek Gajowniczek, przeżył wojnę i zaświadczył o bohaterstwie duchownego.
17 października 1971 roku papież Paweł VI ogłosił beatyfikację ojca Maksymiliana Marii Kolbego w Bazylice Św. Piotra w Rzymie. 11 lat później Błogosławiony Ojciec Kolbe został kanonizowany prze Jana Pawła II .
Źródło: http://www.bryk.pl/teksty/gimnazjum/j%C4%99zyk_polski/biografie/2812-%C5%9Bw_maksymilian_maria_kolbe_rycerz_niepokalanej.html
Więcej: http://www.kolbe.pl/zyciorys.php
Film dokumentalny: "Nie gaście ducha ojca Maksymiliana"
Na koniec roku 1938 w przemówieniu do braci zakonnych mówił: My wierzymy (…), że Ona po Bogu jest najdoskonalsza (…) najlepsza, najpotężniejsza. Dlaczego Wam to mówię? Bo gdyby diabeł chciał na Was uderzyć, abyście mu nie wierzyli. Chociażby tu przyszli nawet mądrzy teologowie i uczeni i głosili Wam bardzo mądre wzniosłe rzeczy, ale inaczej by Was nauczali (…), nie wierzcie im. Przy pomocy Niepokalanej wszystko zrobicie.
My wierzymy, że Niepokalana jest, że Ona prowadzi nas do Pana Jezusa, a gdyby kto inaczej nauczał, niech będzie przeklęty! Niech będzie przeklęty!!! (…)
Przy Jej pomocy wszystko zrobimy, cały świat nawrócimy. Teraz tylko do czynu! Sami z siebie nic nie potrafimy, ale przy pomocy Niepokalanej cały świat nawrócimy, mówię, cały świat do jej stóp rzucimy! Bądźmy tylko Jej, w całości Jej, bezgranicznie Jej.
Niech Ona żyje w nas, działa w nas i wszystko robi w nas. Bądźmy Jej ślepym narzędziem (…). Niech Ona robi z nami, co się Jej tylko podoba.
Fragment ze strony przymierzezmaryja.pl
W zakonie rozpoczął też studia, chodził na zajęcia z filozofii na jezuickim uniwersytecie Gregorianum w Rzymie. Później studiował teologię w Kolegium Seraphicum. W 1914 roku przyjął drugie imię - Maria, symbol kolejnej zmiany, ponieważ wtedy też złożył uroczystą profesję w kaplicy Międzynarodowego Kolegium Serafickiego w Rzymie. Głęboko wierzący pragnął służyć Bogu jak najlepiej, swoją drogę widział w założeniu stowarzyszenia maryjnego. Zamiar swój zrealizował 16 października 1917 roku, kiedy to wraz z 6 alumnami zdołał powołać do istnienia Rycerstwo Niepokalanej, które później zostało pobłogosławione przez papieża Benedykta XV.
W roku 1918 został księdzem, w Rzymie po przyjęciu święceń kapłańskich odprawił prymicyjna mszę św. Andrzeja delle Fratte. W następnym roku powrócił do Krakowa, jednak zły stan zdrowia wymagał podjęcia kuracji. W 1920 udał się więc do Zakopanego, niestety konieczne okazało się usunięcie jednego płuca. Mimo to nie rezygnował z działalności w ramach swojego stowarzyszenia, przeciwnie rozwijał ją coraz szerzej, na początku 1922 roku rozpoczął wydawanie pisma :Rycerz Niepokalanej. Pierwszy numer ukazał się w styczniu tego roku. Redakcja nie posiadała żadnych funduszy na ten cel, a jednak planowano kolejne numery miesięcznika.
Ojciec Maksymilian pokładał nadzieję w Matce Bożej. Nie zawiódł się, pomoc nadeszła w cudowny sposób, któregoś dnia znalazł na ołtarzu dokładnie taką sumę, jakiej potrzebował do opłacenia drukarni. Koperta była podpisana: "Dla Ciebie. Niepokalana". Redakcja "Rycerza" początkowo mieściła się w Krakowie, później przeniesiono ją do Grodna, gdzie dzięki ofiarności księcia Jana Druckiego-Lubeckiego i datkom wiernych powstał obszerny klasztor z miejscem dla redakcji. Jednak zanim to nastąpiło wydawnictwo przez pewien czas mieściło się w Niepokalanowie.
W 1930 Ojciec Maksymilian rozpoczął działalność misyjna. Starał się także, by następne numery "Rycerza Niepokalanej" trafiały także do odległych zakątków świata. W 1936 roku ukazał się pierwszy numer miesięcznika w języku japońskim.
Rozszerzanie działalności stowarzyszenia objęło wkrótce utworzeni rozgłośni radiowej, w 1938 ojciec Maksymilian zainaugurował nadawanie pierwszej audycji.
Po wybuchu drugiej wojny, jeszcze w 1939 roku aresztowano go po raz pierwszy, jednak wkrótce zwolniono. Otrzymał nawet pozwolenie na jednorazowe wydanie "Rycerza Niepokalanej". W lutym 1941 roku aresztowano go po raz drugi. Przetrzymywany przez gestapowców na Pawiaku, po miesiącu został przewieziony do obozu w Oświęcimiu.
W lipcu 1941 roku doszło do ucieczki więźnia z obozu. W odwecie komendant obozu zarządził uśmiercenie 10 losowo wybranych więźniów. Maksymilian Kolbe nie został wybrany, sam zgłosił gotowość poniesienia śmierci, by ocalić współwięźnia. Tak się stało umieszczono go w bunkrze głodowym, a 14 sierpnia dobito zastrzykiem fenolu. Ocalony więzień, Franciszek Gajowniczek, przeżył wojnę i zaświadczył o bohaterstwie duchownego.
17 października 1971 roku papież Paweł VI ogłosił beatyfikację ojca Maksymiliana Marii Kolbego w Bazylice Św. Piotra w Rzymie. 11 lat później Błogosławiony Ojciec Kolbe został kanonizowany prze Jana Pawła II .
Źródło: http://www.bryk.pl/teksty/gimnazjum/j%C4%99zyk_polski/biografie/2812-%C5%9Bw_maksymilian_maria_kolbe_rycerz_niepokalanej.html
Więcej: http://www.kolbe.pl/zyciorys.php
Film dokumentalny: "Nie gaście ducha ojca Maksymiliana"
Piąty dogmat Maryjny.
Ojciec Maksymilian często przypominał prawdę, że Maryja jest Wszechpośredniczką wszelkich łask. Jak Bóg w Chrystusie przyszedł na świat przez Nią, tak wszelkie Jego łaski zlewane są na wiernych przez ręce Maryi. I my zdążamy do Boga przez wierność i oddanie Niepokalanej. To najkrótsza i najpewniejsza droga: Niepokalana żyje w nas. Nie jest (…) obojętna na sprawy naszego życia, lecz działa ciągle w naszej duszy przez natchnienia. Jest Ona przecież Matką łaski Bożej, Pośredniczką łask wszelkich. (…) Przypominajmy sobie często, że zależymy od Niepokalanej. Pozwólmy się Jej prowadzić, a przekonamy się, że Niepokalana jest najkrótszą i najpewniejszą drogą do świętości.Na koniec roku 1938 w przemówieniu do braci zakonnych mówił: My wierzymy (…), że Ona po Bogu jest najdoskonalsza (…) najlepsza, najpotężniejsza. Dlaczego Wam to mówię? Bo gdyby diabeł chciał na Was uderzyć, abyście mu nie wierzyli. Chociażby tu przyszli nawet mądrzy teologowie i uczeni i głosili Wam bardzo mądre wzniosłe rzeczy, ale inaczej by Was nauczali (…), nie wierzcie im. Przy pomocy Niepokalanej wszystko zrobicie.
My wierzymy, że Niepokalana jest, że Ona prowadzi nas do Pana Jezusa, a gdyby kto inaczej nauczał, niech będzie przeklęty! Niech będzie przeklęty!!! (…)
Przy Jej pomocy wszystko zrobimy, cały świat nawrócimy. Teraz tylko do czynu! Sami z siebie nic nie potrafimy, ale przy pomocy Niepokalanej cały świat nawrócimy, mówię, cały świat do jej stóp rzucimy! Bądźmy tylko Jej, w całości Jej, bezgranicznie Jej.
Niech Ona żyje w nas, działa w nas i wszystko robi w nas. Bądźmy Jej ślepym narzędziem (…). Niech Ona robi z nami, co się Jej tylko podoba.
Fragment ze strony przymierzezmaryja.pl
powrt
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl

