Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> Duchowość > Rady i Praktyki Duchowe
Jak przygotować świadectwo - rady i przykładowe świadectwa ks. Jacka
Świadectwo
Żeby to dobrze zrobić trzeba najpierw odpowiedzi na bardziej podstawowe pytania:
1. Co to jest świadectwo życia z Bogiem? Świadectwo wiary? Co jest przedmiotem świadectwa?
2. Po co głosić świadectwo, w jakim celu?
3. Kto powinien, lub kto może głosić świadectwo wiary?
4. Komu się głosi świadectwo wiary?
Bardzo się bałam tej ewangelizacji, gdyż nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w tego rodzaju inicjatywie. Myślałam, czy jestem godna, aby mówić o Jezusie Chrystusie innym ludziom, czy mam wystarczającą wiedzę? Było wiele wątpliwości i dużo strachu. Teraz nie żałuję ani jednej minuty! Bóg nie wybiera uzdolnionych, lecz uzdalnia wybranych. Ten wyjazd dał mi siłę i odwagę. Pozwolił zdobyć nowe doświadczenie i śmiałość,aby mówić o Jezusie swoim bliskim,przyjaciołom,sąsiadom jak i ludziom spotkanym na ulicy,w sklepie czy pracy.....poznałam całą masę cudownych i wspaniałych osób. Nie żałuję, że nie leżałam na kocyku wśród słonecznych promieni nad ciepłą wodą z zimnym napojem w ręku, lecz w pocie czoła, choć z uśmiechem na twarzy i radosnym śpiewem na ustach chodziłam deptakiem oraz po plaży wśród turystów, głosząc Dobrą Nowinę o tym, że JEZUS ŻYJE! Jeszcze do niedawna nie sądziłam,że na środku plaży, wśród ludzi których widzę po raz pierwszy będę z dumą klęczała i modliła się. Być może taki gest, czy rozmowa zmieniły czyjeś życie, lub przynajmniej dało komuś coś do myślenia. Moje własne zmieniło się ...
Kolejny raz przekonałam się, że pomimo utrudnień, których doświadczałam i pustki w środku czułam, że mam być nad Jeziorem Białym w Okunince. Zrozumiałam, że sama droga do celu już mnie zmienia. Jezus uczy mnie, abym Mu ufała. Podczas ewangelizacji doświadczyłam bliskości Boga. Czułam się niesiona przez łaskę Bożą. Nasze działanie spotykało się z różnymi reakcjami: zaciekawienie, uśmiech, niedowierzanie, a czasem wyraźny głód Bożej Miłości. W podjętej posłudze ewangelizatora przekonałam się, jak wiele osób szuka Boga. Jezus pokazywał swoją moc, dając mi radość, pokój i równowagę duchową. Ewangelizacja nauczyła mnie też, większego słuchania, oddawania wszystkiego Bogu, a także odwagi. Bóg pokazał mi, że jesteśmy potrzebni sobie nawzajem. Wiara rodzi się ze słuchania i tylko On jednoczy, a ten skarb jest przechowywany w naczyniach glinianych, aby nie z nas była moc tylko z Boga. Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu, za wszystkich ludzi, z którymi rozmawiałam. Rozmowy te duchowo mnie wzbogaciły. To był błogosławiony czas, który mi był bardzo potrzebny. Chwała Panu!
Ta ewangelizacja była dla mnie czymś zupełnie nowym, przez co na początku sądziłem, że będę czuł się nieswojo, ale było całkowicie odwrotnie. Atmosfera była naprawdę niesamowita i łatwo było mi nawiązać dobre relacje z osobami z innych wspólnot. Szybko dotarło do mnie to, że nie mogę czuć się nieswojo wśród osób, które tak jak ja kochają Chrystusa i przyjechały tu dla Niego, aby głosić ludziom jego miłość. Jednak największe wyzwanie przyszło w drugim dniu naszego pobytu w Okónince, w piątek. Wtedy zaczęła się prawdziwa ewangelizacja. To było naprawdę niesamowite, kiedy wyszliśmy na ulice z flagami i głośnikami, śpiewając pieśni i rozdając ulotki. Wszyscy ewangelizatorzy mieli w sobie tyle zapału, ile Izraelici podczas podbijania miast, w czasach starotestamentowych. Tak to wyglądało w moich oczach, jakbyśmy zdobywali to miasto i rzeczywiście myślę, że podbiliśmy serca tych ludzi, którzy się tam znajdowali. Później, gdy przeprowadzaliśmy bezpośrednie rozmowy z przebywającymi na plaży, wszystkie wątpliwości znikały. Pozostawało tylko pragnienie zaprowadzenia tych osób do Boga. Także ja sam byłem prowadzony przez Chrystusa podczas tej ewangelizacji, co odznaczało się tym, że kiedy sam szukałem osób do rozmowy, to rzadko mi się udawało, zaś gdy już sobie odpuszczałem dochodziło do najciekawszych spotkań. Te wszystkie wydarzenia, każda chwila, każda rozmowa, sprawiały, że doświadczałem tego, co głosiliśmy, że Jezus żyje. Bo chociaż spotkałem już Jezusa w swoim życiu, to jednak ciągle się od Niego oddalam i, tak jak apostołowie po zmartwychwstaniu, powracam do zwykłych, codziennych spraw. On zaś właśnie poprzez takie wydarzenia jak to staje przede mną i przypomina mi o swojej obecności. Ten wyjazd znacznie wzmocnił moją wiarę, moją pewność siebie i poczyniłem dzięki niemu kolejny krok naprzód w swoim rozwoju duchowym. Mam też przede wszystkim nadzieje, że przez moje uczestnictwo w tej inicjatywie, że przeze mnie działał Bóg i mogłem przyczynić się do powiększenia jego chwały.
powrt
Szczęść Boże.
Ludzie bardzo potrzebują wiedzieć, czy ci którzy mówią, że wierzą, doświadczają działania Boga w swoim życiu.
Jest to bardzo potrzebne by człowiek wierzący umiał świadczyć - że Bóg kocha, pomaga, dziala że On Żyje.
Dlatego napisałem pewien skrypt, jak przygotować świadectwo i jak je wygłosić.
Ty też jesteś wezwany przez Chrystusa do świadectwa wiary.
Zachecam Cię do tego. Bo Bóg tak chce.
Blogosławię na to przygotowanie. ks. Jacek Skowroński
Ludzie bardzo potrzebują wiedzieć, czy ci którzy mówią, że wierzą, doświadczają działania Boga w swoim życiu.
Jest to bardzo potrzebne by człowiek wierzący umiał świadczyć - że Bóg kocha, pomaga, dziala że On Żyje.
Dlatego napisałem pewien skrypt, jak przygotować świadectwo i jak je wygłosić.
Ty też jesteś wezwany przez Chrystusa do świadectwa wiary.
Zachecam Cię do tego. Bo Bóg tak chce.
Blogosławię na to przygotowanie. ks. Jacek Skowroński
Świadectwo
Jak głosić ( napisać ), świadectwo życia z Bogiem?
Żeby to dobrze zrobić trzeba najpierw odpowiedzi na bardziej podstawowe pytania:
1. Co to jest świadectwo życia z Bogiem? Świadectwo wiary? Co jest przedmiotem świadectwa?
2. Po co głosić świadectwo, w jakim celu?
3. Kto powinien, lub kto może głosić świadectwo wiary?
4. Komu się głosi świadectwo wiary?
1. Co to wogóle jest świadectwo życia z Bogiem? ...
Świadectwo życia z Bogiem, albo jak kto woli świadectwo wiary, to przesłanie w którym osoba doświadczyła lub doświadcza działania Boga w swoim życiu i dzieli się tym z innymi. Osoba, która zaświadcza, że Bóg jest i działa i ma plan na ludzkie życie doczesne i wieczne. Że Boga się spotyka i doświadcza.
Świadectwo składa się najczęściej z następujących elementów.
A/ Życie przed nawróceniem, mój sposób na życie i jak to skutkowało ( np. brak wiary, zwątpienia, życie w grzechach, obojętność na Boga i Jego plan zbawienia, na Dobrą Nowinę o zbawieniu.).
B/ Jak to się stało, że to się zmieniło, co zrobił Bóg i w jakich okolicznościach, że porzuciłem złe życie i żyję z Bogiem, że się modlę, trwam w łasce uświęcającej. Jak Bóg wszedł w moje życie, jak do tego doszło. Jak On obudził
we mnie wiarę, że On – Jezus jest miłością i ma dla mnie plan na życie.
C/ Jaki wyciągnąłem z tego wszystkiego wniosek, co zamierzam dalej czynić, jak żyć z Jezusem? Lub, co Jego – Jezusa działanie zmieniło i zmienia w moim życiu. Dzielę się tym doświadczeniem ponieważ pragnę by inni doświadczyli miłości i mądrości Boga. Zbawienia które dokonuje Jezus.
/ generalnie świadectwo opiera się na tzw. Kerygmacie – czyli prawdzie zapisanej w Biblii, o tym jaki jest Bóg i jaki jest człowiek. Kerygmat stanowi zasadniczą treść Pisma Świętego. Bez rozumienia czym jest kerygmat nie da się głosić świadectwa wiary, gdyż życie osobiste doświadczenie Boga w życiu stanowi "lustrzane odbicie kerygmatu biblijnego", a więc potwierdza autentyczność Objawienia ( Pisma Świętego), dla słuchacza Objawienia jak i dla słuchającego świadectwa. Często kerygmat usłyszany jako czyjeś doświadczenie osobiste sprawia, że słuchający świadectwa wiary postanawia zmienić swoje życie i iść przez nie z Jezusem. Zaczyna interesować się żywo wiarą chrześcijan. Elementy kerygmatu biblijnego. Bog nam objawia:
1. Bóg stworzył człowieka i ma dla niego plan na całą doczesność i wieczność.
2. Człowiek zgrzeszył, - czyli odrzucił Boży plan, postanowił żyć po swojemu.
3. Bóg przyszedł do człowieka – przysłał Jezusa Zbawiciela aby mu pomógł.
4. Bóg zadziałał w naszym życiu – oczekuje naszej odpowiedzi.
Można inaczej to uporządkować:
*/ Biblijnym językiem – Stworzenie, Upadek człowieka, Wcielenie, Odkupienie.
**/ Językiem praktycznym – Bóg mówi do ludzkości o tym, po co człowieka stworzył i co dla niego zamierza. -Człowiek przez upadek i grzech odrzuca Boży plan na życie, wybiera śmierć. Bóg posyła Swego Syna Jezusa Chrystusa, Bóg staje się człowiekiem aby pomóc. Człowiek doświadcza miłości Bożej i zmienia swoje życie – odnajduje sens życia przy Jezusie i przyjmuje Jego – Boży plan.
Świadectwo składa się najczęściej z następujących elementów.
A/ Życie przed nawróceniem, mój sposób na życie i jak to skutkowało ( np. brak wiary, zwątpienia, życie w grzechach, obojętność na Boga i Jego plan zbawienia, na Dobrą Nowinę o zbawieniu.).
B/ Jak to się stało, że to się zmieniło, co zrobił Bóg i w jakich okolicznościach, że porzuciłem złe życie i żyję z Bogiem, że się modlę, trwam w łasce uświęcającej. Jak Bóg wszedł w moje życie, jak do tego doszło. Jak On obudził
we mnie wiarę, że On – Jezus jest miłością i ma dla mnie plan na życie.
C/ Jaki wyciągnąłem z tego wszystkiego wniosek, co zamierzam dalej czynić, jak żyć z Jezusem? Lub, co Jego – Jezusa działanie zmieniło i zmienia w moim życiu. Dzielę się tym doświadczeniem ponieważ pragnę by inni doświadczyli miłości i mądrości Boga. Zbawienia które dokonuje Jezus.
/ generalnie świadectwo opiera się na tzw. Kerygmacie – czyli prawdzie zapisanej w Biblii, o tym jaki jest Bóg i jaki jest człowiek. Kerygmat stanowi zasadniczą treść Pisma Świętego. Bez rozumienia czym jest kerygmat nie da się głosić świadectwa wiary, gdyż życie osobiste doświadczenie Boga w życiu stanowi "lustrzane odbicie kerygmatu biblijnego", a więc potwierdza autentyczność Objawienia ( Pisma Świętego), dla słuchacza Objawienia jak i dla słuchającego świadectwa. Często kerygmat usłyszany jako czyjeś doświadczenie osobiste sprawia, że słuchający świadectwa wiary postanawia zmienić swoje życie i iść przez nie z Jezusem. Zaczyna interesować się żywo wiarą chrześcijan. Elementy kerygmatu biblijnego. Bog nam objawia:
1. Bóg stworzył człowieka i ma dla niego plan na całą doczesność i wieczność.
2. Człowiek zgrzeszył, - czyli odrzucił Boży plan, postanowił żyć po swojemu.
3. Bóg przyszedł do człowieka – przysłał Jezusa Zbawiciela aby mu pomógł.
4. Bóg zadziałał w naszym życiu – oczekuje naszej odpowiedzi.
Można inaczej to uporządkować:
*/ Biblijnym językiem – Stworzenie, Upadek człowieka, Wcielenie, Odkupienie.
**/ Językiem praktycznym – Bóg mówi do ludzkości o tym, po co człowieka stworzył i co dla niego zamierza. -Człowiek przez upadek i grzech odrzuca Boży plan na życie, wybiera śmierć. Bóg posyła Swego Syna Jezusa Chrystusa, Bóg staje się człowiekiem aby pomóc. Człowiek doświadcza miłości Bożej i zmienia swoje życie – odnajduje sens życia przy Jezusie i przyjmuje Jego – Boży plan.
2. Po co głosić świadectwo wiary? W jakim celu?
Świadectwo jest osobistym doświadczeniem, że Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i zmartwychwstał. Objawienie i kerygmat zapisany w Biblii jest prawdziwy, moje doświadczenie to potwierdza. Cieszę się tym, bo to nadaje sens mojemu życiu aż po całą wieczność i dzielę się tym jak spotkałem Żywego i Zmartwychwstałego Chrystusa. To jest ważne, bo w każdym pokoleniu, na każdym fragmencie kuli ziemskiej spotykamy osoby które nie wierzą, wątpią lub łatwo odrzucają miłość Boga i Jego plan zbawienia człowieka na doczesność i na wieczność. Doświadczając działania bożego w moim życiu, cieszę się i odkrywam miłość Stwórcy do stworzenia, dzieło Syna Bożego Jezusa Chrystusa i rozumiem to działanie dzięki Duchowi Świętemu. Jestem wdzięczny Bogu i dzielę się z innymi aby i inni tego doświadczyli i zaufali Bogu a nie sobie i jakimś bożkom.
Człowiek z natury stworzenia ma duszę nieśmiertelną i pragnie spotkać Boga jako źródło i sens istnienia. Wiara jako doświadczenie przekazywane innym – ma moc zmienić ludzkie życie, i nadać temu życiu sens i wnosi radość i szczęście. Człowiek jako stworzenie spełnia się.
Człowiek z natury stworzenia ma duszę nieśmiertelną i pragnie spotkać Boga jako źródło i sens istnienia. Wiara jako doświadczenie przekazywane innym – ma moc zmienić ludzkie życie, i nadać temu życiu sens i wnosi radość i szczęście. Człowiek jako stworzenie spełnia się.
3. Kto powinien, lub kto może głosic świadectwo wiary?
- Pan Jezus każe uczniom dzielić się z innymi na świecie tym co usłyszeli i widzieli gdy spotkali Jezusa, dzielić się doświadczeniem że Jezus zbawia, czyli
przemienia to co jest złe na dobre w życiu człowieka. "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Mk.16,15;
- od początku istnienia Kościoła, świadectwo jak Bóg działa było przyczyną, zmiany życia osób i całych rodzin i narodów. Listy Nowego Testamentu. W historii Kościoła i w pamiętnikach świętych jest wielka ilość przykładów.
- Pan Jezus wzywa do świadectwa wszystkich którzy go spotykają: "kto Do każdego kto się przyzna do mnie przed tym ludem, przyznam się i ja przed moim Ojcem." Mt 10,32
- Wynika to z natury chrztu świętego i innych sakramentów świętych, oraz z przynależności do wspólnoty Kościoła Katolickiego. Należąc do Kościoła, i czerpiąc życie z Krzyża Jezusa Chrystusa w Sakramentach świętych, sakramentaliów ( błogosławieństw i poświęceń ), z owoców Mszy św. I modlitwy – absolutnie i bez wyjątku -wszystkie łaski i dobra duchowe i materialne – otrzymujemy przez pośrednictwo Męki Pana i Jedynego Zbawiciela Człowieka – Jezusa Chrystusa, mamy więc obowiązek świadczenia o tym co Pan Jezus dla nas uczynił i czyni nieustannie.
- Patrz dokumenty kościelne np.: Ewangelii Nutiandi Pawła VI papieża poświęconego ewangelizacji.
Do głoszenia świadectwa wiary wezwany jest każdy kto doświadcza działania Zbawiciela Jezusa Chrystusa w swoim życiu. Nikt z tego nie jest zwolniony. Świadectwo wiary głosić ma i osoba duchowna i świecka. Cały Kościół jest wezwany do życia zgodnego z wiarą a więc także do świadectwa, do dzielenia się przekonaniem że Bóg Zbawia także i Dziś.
przemienia to co jest złe na dobre w życiu człowieka. "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Mk.16,15;
- od początku istnienia Kościoła, świadectwo jak Bóg działa było przyczyną, zmiany życia osób i całych rodzin i narodów. Listy Nowego Testamentu. W historii Kościoła i w pamiętnikach świętych jest wielka ilość przykładów.
- Pan Jezus wzywa do świadectwa wszystkich którzy go spotykają: "kto Do każdego kto się przyzna do mnie przed tym ludem, przyznam się i ja przed moim Ojcem." Mt 10,32
- Wynika to z natury chrztu świętego i innych sakramentów świętych, oraz z przynależności do wspólnoty Kościoła Katolickiego. Należąc do Kościoła, i czerpiąc życie z Krzyża Jezusa Chrystusa w Sakramentach świętych, sakramentaliów ( błogosławieństw i poświęceń ), z owoców Mszy św. I modlitwy – absolutnie i bez wyjątku -wszystkie łaski i dobra duchowe i materialne – otrzymujemy przez pośrednictwo Męki Pana i Jedynego Zbawiciela Człowieka – Jezusa Chrystusa, mamy więc obowiązek świadczenia o tym co Pan Jezus dla nas uczynił i czyni nieustannie.
- Patrz dokumenty kościelne np.: Ewangelii Nutiandi Pawła VI papieża poświęconego ewangelizacji.
Do głoszenia świadectwa wiary wezwany jest każdy kto doświadcza działania Zbawiciela Jezusa Chrystusa w swoim życiu. Nikt z tego nie jest zwolniony. Świadectwo wiary głosić ma i osoba duchowna i świecka. Cały Kościół jest wezwany do życia zgodnego z wiarą a więc także do świadectwa, do dzielenia się przekonaniem że Bóg Zbawia także i Dziś.
4. Komu się głosi świadectwo wiary?
- Pan Jezus powiedział że " wszystkiemu stworzeniu", czyli każdemu do kogo możemy z tym świadectwem dotrzeć.
- Tym co chodzą do kościoła – bo bez doświadczenia żywej wiary u innych – często żyją wątpliwościami, zwątpieniami, lub konserwują złe przyzwyczajenia i obyczaje, nie mają zachęty by coś zmienić w swoim życiu. Trwają w marazmie i fałszywym przekonaniu, że już są bardzo wierzący. Zaś wspólnota wierzących ma być radosna, zaangażowana, chętna do świadczenia i dzielenia się osobistym życiem z Panem Jezusem. Ma cieszyć się z odkrycia miłości i dobroci
swego Boga.
- Tym co do kościoła nie chodzą z jakichkolwiek powodów – bo oni jeszcze nie przekonali się, że Bóg ma dla nich wspaniały plan na życie. Jak powiedział któryś ze świętych – "Być może my staniemy się jedyną Ewangelią dla kogoś, kto jeszcze nie poznał Jezusa?"
Od tego więc jakie świadectwo wiary damy innym – zależeć może czyjeś zbawienie ( nawet jeżeli on siedzi w Twojej ławie w kościele na niedzielnej Mszy św. ). Dlatego, że przestaliśmy głosić świadectwo wiary osobiście – umiera autentyzm i uzasadnienie dla naszego kultu. Wiara w Jezusa jako Zbawiciela poparta świadectwem – nadaje najgłębszy sens dla kultu, uczestnictwa w liturgii i wszystkiemu co stanowi życie we wspólnocie Kościoła.
- Tym co chodzą do kościoła – bo bez doświadczenia żywej wiary u innych – często żyją wątpliwościami, zwątpieniami, lub konserwują złe przyzwyczajenia i obyczaje, nie mają zachęty by coś zmienić w swoim życiu. Trwają w marazmie i fałszywym przekonaniu, że już są bardzo wierzący. Zaś wspólnota wierzących ma być radosna, zaangażowana, chętna do świadczenia i dzielenia się osobistym życiem z Panem Jezusem. Ma cieszyć się z odkrycia miłości i dobroci
swego Boga.
- Tym co do kościoła nie chodzą z jakichkolwiek powodów – bo oni jeszcze nie przekonali się, że Bóg ma dla nich wspaniały plan na życie. Jak powiedział któryś ze świętych – "Być może my staniemy się jedyną Ewangelią dla kogoś, kto jeszcze nie poznał Jezusa?"
Od tego więc jakie świadectwo wiary damy innym – zależeć może czyjeś zbawienie ( nawet jeżeli on siedzi w Twojej ławie w kościele na niedzielnej Mszy św. ). Dlatego, że przestaliśmy głosić świadectwo wiary osobiście – umiera autentyzm i uzasadnienie dla naszego kultu. Wiara w Jezusa jako Zbawiciela poparta świadectwem – nadaje najgłębszy sens dla kultu, uczestnictwa w liturgii i wszystkiemu co stanowi życie we wspólnocie Kościoła.
Wniosek praktyczny.
Jak przygotować świadectwo i je głosić ?
A/ Pomodlić się do Ducha Świętego o łaskę świadczenia.
B/ Napisać jak Bóg zmienia moje życie wg. porządku – sugestii patrz p. 1. nie akcentować emocji, ale konkrety – fakty, skutek działania ludzkiego, a potem Bożego – to co wpłynęło na zmianę mojego życia. Świadectwo zawsze zakończyć podziękowaniem Bogu. Choćby w jednym zdaniu.
C/ Nauczyć się na pamięć lub kilka razy przeczytać ( najlepiej wobec zaufanej osoby, kapłana, innego ewangelizatora z doświadczeniem, aby sprawdzić sposób wypowiedzi i logikę – porządek ).
D/ Odważnie wygłosić najpierw w małym gronie, potem gdzie Pan Jezus pośle,
po ówczesnym przemodleniu, aby On nadał temu moc i aby to było dla Bożej chwały i pożytku dusz – zmiany życia.
E/ Głosić z radością i pokojem w sercu. Mówić tylko to co prawdziwe i co dotyczy mojego życia. Pilnować tematu i nie dać się wciągnąć w narzekanie i sądzenie kogokolwiek.
F/ W trakcie głoszenia – prosić aby inne osoby to wydarzenie, nas i spotkane osoby omadlały. ( Warto wcześniej skorzystać ze spowiedzi św. i Komunii św. ).
A/ Pomodlić się do Ducha Świętego o łaskę świadczenia.
B/ Napisać jak Bóg zmienia moje życie wg. porządku – sugestii patrz p. 1. nie akcentować emocji, ale konkrety – fakty, skutek działania ludzkiego, a potem Bożego – to co wpłynęło na zmianę mojego życia. Świadectwo zawsze zakończyć podziękowaniem Bogu. Choćby w jednym zdaniu.
C/ Nauczyć się na pamięć lub kilka razy przeczytać ( najlepiej wobec zaufanej osoby, kapłana, innego ewangelizatora z doświadczeniem, aby sprawdzić sposób wypowiedzi i logikę – porządek ).
D/ Odważnie wygłosić najpierw w małym gronie, potem gdzie Pan Jezus pośle,
po ówczesnym przemodleniu, aby On nadał temu moc i aby to było dla Bożej chwały i pożytku dusz – zmiany życia.
E/ Głosić z radością i pokojem w sercu. Mówić tylko to co prawdziwe i co dotyczy mojego życia. Pilnować tematu i nie dać się wciągnąć w narzekanie i sądzenie kogokolwiek.
F/ W trakcie głoszenia – prosić aby inne osoby to wydarzenie, nas i spotkane osoby omadlały. ( Warto wcześniej skorzystać ze spowiedzi św. i Komunii św. ).
Przykładowe świadectwa
ŚWIADECTWA Z OKUNINKI
Czułam wielki pokój przed ewangelizacją jak tylko usłyszałam o tej inicjatywie to wiedziałam że tam muszę być i uczyniłam też wszystko aby tak się stało. Ufałam Panu w tej kwestii we wszystkim szczególnie że naprawdę nie wiem co mnie czeka, w szczególności jeśli chodzi o samą ewangelizację bo pierwszy raz byłam na takiej masówce w swoim miejscu pracy wiedziałam co kogo boli znałam tych ludzi to mogłam im głosić dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie ale do ludzi obcych? Było to dla mnie co najmniej trudne ale powiedziałam Ojcu Fiat, i wyruszyłam zwróciłam uwagę na osoby pokiereszowane przez życie a dla mnie to właśnie tam na początek trzeba zanieść Chrystusa aby jasniał i oczyszczal byłam w parze z Jerzym znaleźliśmy rozmawiać z człowiekiem który miał krzyż na piersi i on przyznał się od razu do Jezusa ale gdy opowiadał o swoim życiu to zobaczyłam że też ma ułożony już swój plan na to życie tak samo jak ja ma wybrane osoby które postanowił ze będzie kochał a resztę odrzuci wykasuje, podobnie jak ja i wtedy zrozumiałam że ten człowiek nie na darmo stanął na mojej drodze tutaj Jerzy przedstawił mu inny punkt widzenia na jego życie-Boży punkt widzenia, ja dopełniłam Kerygmatem.
W trzecim dniu czułam wielką radość widziałam że to co robimy jest dobre i podoba się Panu Bogu na plaży ludzie którzy tam wypoczywali też widzieli tą autentyczną radość jeden z płazówiczów krzyknął do mnie ze też by chciał dwie takie tabletki które my bierzemy pomyślałam czemu od razu ze to przecież Ciało i Krew Pańskie ale za daleko był żeby odkrzyczeć,ludzie byli bardzo pozytywnie nastawieni przechodząc koło nich można było usłyszeć szczęść Boże powiedziane z głębokim szacunkiem oraz Z Bogiem, pokazywano znaki chrześcijańskie. Kulminacyjnym momentem była Msza Święta niedzielna gdzie mówiłam świadectwo to było nie opisane uczucie jak tyle osób powierzyło swe życie Chrystusowi tak jak by ktoś w praktyce zorganizował Triduum Paschalne, inaczej żywa ewangelia przełożona na nasze czasy te konkretnie tu i teraz.
W trzecim dniu czułam wielką radość widziałam że to co robimy jest dobre i podoba się Panu Bogu na plaży ludzie którzy tam wypoczywali też widzieli tą autentyczną radość jeden z płazówiczów krzyknął do mnie ze też by chciał dwie takie tabletki które my bierzemy pomyślałam czemu od razu ze to przecież Ciało i Krew Pańskie ale za daleko był żeby odkrzyczeć,ludzie byli bardzo pozytywnie nastawieni przechodząc koło nich można było usłyszeć szczęść Boże powiedziane z głębokim szacunkiem oraz Z Bogiem, pokazywano znaki chrześcijańskie. Kulminacyjnym momentem była Msza Święta niedzielna gdzie mówiłam świadectwo to było nie opisane uczucie jak tyle osób powierzyło swe życie Chrystusowi tak jak by ktoś w praktyce zorganizował Triduum Paschalne, inaczej żywa ewangelia przełożona na nasze czasy te konkretnie tu i teraz.
MAŁGOSIA
Bardzo się bałam tej ewangelizacji, gdyż nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w tego rodzaju inicjatywie. Myślałam, czy jestem godna, aby mówić o Jezusie Chrystusie innym ludziom, czy mam wystarczającą wiedzę? Było wiele wątpliwości i dużo strachu. Teraz nie żałuję ani jednej minuty! Bóg nie wybiera uzdolnionych, lecz uzdalnia wybranych. Ten wyjazd dał mi siłę i odwagę. Pozwolił zdobyć nowe doświadczenie i śmiałość,aby mówić o Jezusie swoim bliskim,przyjaciołom,sąsiadom jak i ludziom spotkanym na ulicy,w sklepie czy pracy.....poznałam całą masę cudownych i wspaniałych osób. Nie żałuję, że nie leżałam na kocyku wśród słonecznych promieni nad ciepłą wodą z zimnym napojem w ręku, lecz w pocie czoła, choć z uśmiechem na twarzy i radosnym śpiewem na ustach chodziłam deptakiem oraz po plaży wśród turystów, głosząc Dobrą Nowinę o tym, że JEZUS ŻYJE! Jeszcze do niedawna nie sądziłam,że na środku plaży, wśród ludzi których widzę po raz pierwszy będę z dumą klęczała i modliła się. Być może taki gest, czy rozmowa zmieniły czyjeś życie, lub przynajmniej dało komuś coś do myślenia. Moje własne zmieniło się ...
ANIA
Kolejny raz przekonałam się, że pomimo utrudnień, których doświadczałam i pustki w środku czułam, że mam być nad Jeziorem Białym w Okunince. Zrozumiałam, że sama droga do celu już mnie zmienia. Jezus uczy mnie, abym Mu ufała. Podczas ewangelizacji doświadczyłam bliskości Boga. Czułam się niesiona przez łaskę Bożą. Nasze działanie spotykało się z różnymi reakcjami: zaciekawienie, uśmiech, niedowierzanie, a czasem wyraźny głód Bożej Miłości. W podjętej posłudze ewangelizatora przekonałam się, jak wiele osób szuka Boga. Jezus pokazywał swoją moc, dając mi radość, pokój i równowagę duchową. Ewangelizacja nauczyła mnie też, większego słuchania, oddawania wszystkiego Bogu, a także odwagi. Bóg pokazał mi, że jesteśmy potrzebni sobie nawzajem. Wiara rodzi się ze słuchania i tylko On jednoczy, a ten skarb jest przechowywany w naczyniach glinianych, aby nie z nas była moc tylko z Boga. Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu, za wszystkich ludzi, z którymi rozmawiałam. Rozmowy te duchowo mnie wzbogaciły. To był błogosławiony czas, który mi był bardzo potrzebny. Chwała Panu!
JUSTYNA
Ta ewangelizacja była dla mnie czymś zupełnie nowym, przez co na początku sądziłem, że będę czuł się nieswojo, ale było całkowicie odwrotnie. Atmosfera była naprawdę niesamowita i łatwo było mi nawiązać dobre relacje z osobami z innych wspólnot. Szybko dotarło do mnie to, że nie mogę czuć się nieswojo wśród osób, które tak jak ja kochają Chrystusa i przyjechały tu dla Niego, aby głosić ludziom jego miłość. Jednak największe wyzwanie przyszło w drugim dniu naszego pobytu w Okónince, w piątek. Wtedy zaczęła się prawdziwa ewangelizacja. To było naprawdę niesamowite, kiedy wyszliśmy na ulice z flagami i głośnikami, śpiewając pieśni i rozdając ulotki. Wszyscy ewangelizatorzy mieli w sobie tyle zapału, ile Izraelici podczas podbijania miast, w czasach starotestamentowych. Tak to wyglądało w moich oczach, jakbyśmy zdobywali to miasto i rzeczywiście myślę, że podbiliśmy serca tych ludzi, którzy się tam znajdowali. Później, gdy przeprowadzaliśmy bezpośrednie rozmowy z przebywającymi na plaży, wszystkie wątpliwości znikały. Pozostawało tylko pragnienie zaprowadzenia tych osób do Boga. Także ja sam byłem prowadzony przez Chrystusa podczas tej ewangelizacji, co odznaczało się tym, że kiedy sam szukałem osób do rozmowy, to rzadko mi się udawało, zaś gdy już sobie odpuszczałem dochodziło do najciekawszych spotkań. Te wszystkie wydarzenia, każda chwila, każda rozmowa, sprawiały, że doświadczałem tego, co głosiliśmy, że Jezus żyje. Bo chociaż spotkałem już Jezusa w swoim życiu, to jednak ciągle się od Niego oddalam i, tak jak apostołowie po zmartwychwstaniu, powracam do zwykłych, codziennych spraw. On zaś właśnie poprzez takie wydarzenia jak to staje przede mną i przypomina mi o swojej obecności. Ten wyjazd znacznie wzmocnił moją wiarę, moją pewność siebie i poczyniłem dzięki niemu kolejny krok naprzód w swoim rozwoju duchowym. Mam też przede wszystkim nadzieje, że przez moje uczestnictwo w tej inicjatywie, że przeze mnie działał Bóg i mogłem przyczynić się do powiększenia jego chwały.
TOMEK
powrt
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl
