Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> Duchowość > Rady i Praktyki Duchowe > Szkaplerze
Szkaplerz NMP - SZATA ŁASKI
Cud łaski
Potrzeba noszenia Szkaplerza
powrt
SZATA ŁASKI 
Historia - Cudowne wydarzenia – Obietnice - Modlitwa nakładania Szkaplerza – Wyjaśnienia – Modlitwa przed śmiercią
Jeśli nosisz Brązowy Szkaplerz Maryji to powinieneś poznać św. Szymona Stock. Już go pewnie znasz z obrazka razem z Naszą Panią, na swoim Szkaplerzu. Św. Szymon to nasz stary przyjaciel, bo to jemu Nasza Przenajświętsza Matka dała obietnice szkaplerzne w 1251, mówiąc: „Ktokolwiek umrze mając na sobie Szkaplerz, ten nie zazna ognia piekielnego.”
Jednym w największych misteriów naszego czasu jest, że większość katolików albo ignoruje, albo też zupełnie zapomniała o tej Niebieskiej obietnicy Błogosławionej Dziewicy Maryji. Nasza Pani powiedziała: „Noś ten Szkaplerz stale i z nabożeństwem. To jest Moja szata. Być w nią ubranym oznacza, że nieustannie o Mnie myślisz a Ja w zamian, nieustannie myślę o Tobie i pomagam ci zapewnić sobie odwieczne życie.”
Święty Klaudiusz de la Colombiere, wielki Jezuita i Kierownik Duchowy św. Małgorzaty Marii Alacoque (przyniosła Światu posłanie Pana Jezusa o Jego Miłości i nabożeństwo do Jego Przenajświętszego Serca), dodaje słowa, które pomagają nam lepiej to zrozumieć. Powiedział on: „Wszystkie formy naszej miłości do Błogosławionej Dziewicy i wszystkie wyrażane przez nas rodzaje w jakich ją uzewnętrzniamy nie posiadają tej samej rangi sprawiania Jej przyjemności a tym samym nie pomagają nam w tym samym stopniu w osiągnięciu Nieba, i mówię, bez cienia wątpliwości, że BRĄZOWY SZKAPLERZ JEST NAJBARDZIEJ FAWORYZOWANY SPOŚRÓD WSZYSTKICH!
Dodaje również: „Żadne inne nabożeństwo nie zostało potwierdzone tak wielką ilością cudów jak Brązowy Szkaplerz.”

Historia - Cudowne wydarzenia – Obietnice - Modlitwa nakładania Szkaplerza – Wyjaśnienia – Modlitwa przed śmiercią
Jeśli nosisz Brązowy Szkaplerz Maryji to powinieneś poznać św. Szymona Stock. Już go pewnie znasz z obrazka razem z Naszą Panią, na swoim Szkaplerzu. Św. Szymon to nasz stary przyjaciel, bo to jemu Nasza Przenajświętsza Matka dała obietnice szkaplerzne w 1251, mówiąc: „Ktokolwiek umrze mając na sobie Szkaplerz, ten nie zazna ognia piekielnego.”
Jednym w największych misteriów naszego czasu jest, że większość katolików albo ignoruje, albo też zupełnie zapomniała o tej Niebieskiej obietnicy Błogosławionej Dziewicy Maryji. Nasza Pani powiedziała: „Noś ten Szkaplerz stale i z nabożeństwem. To jest Moja szata. Być w nią ubranym oznacza, że nieustannie o Mnie myślisz a Ja w zamian, nieustannie myślę o Tobie i pomagam ci zapewnić sobie odwieczne życie.”
Święty Klaudiusz de la Colombiere, wielki Jezuita i Kierownik Duchowy św. Małgorzaty Marii Alacoque (przyniosła Światu posłanie Pana Jezusa o Jego Miłości i nabożeństwo do Jego Przenajświętszego Serca), dodaje słowa, które pomagają nam lepiej to zrozumieć. Powiedział on: „Wszystkie formy naszej miłości do Błogosławionej Dziewicy i wszystkie wyrażane przez nas rodzaje w jakich ją uzewnętrzniamy nie posiadają tej samej rangi sprawiania Jej przyjemności a tym samym nie pomagają nam w tym samym stopniu w osiągnięciu Nieba, i mówię, bez cienia wątpliwości, że BRĄZOWY SZKAPLERZ JEST NAJBARDZIEJ FAWORYZOWANY SPOŚRÓD WSZYSTKICH!
Dodaje również: „Żadne inne nabożeństwo nie zostało potwierdzone tak wielką ilością cudów jak Brązowy Szkaplerz.”
Historia ze Starego Testamentu
Nabożeństwo do Pani z Góry Karmel (Madonna Szkaplerzna) sięga czasów daleko przed Św. Szymonem Stock- -nawet przed czasem Pana Jezusa, i cofa się do 8 wieku przed naszą erą, gdy wielki prorok Eliasz wszedł na wysoką górę Karmel w Palestynie i rozpoczął tam długą tradycję kontemplatywnego życia i modlitwy. Nieprawdopodobna wydaje się wręcz historia, że Święty Eliasz i jego następcy w mistyczny sposób poświęcili się Matce Boga-Która –Nadejdzie, Maryji, Królowej Karmelu. Nieomalże trzy tysiące lat później ta sama tradycja modlitwy, kontemplacji i nabożeństwa do Maryi trwa i żyje w kościele Katolickim.
Po wypełnieniu się czasów, Bóg stał się Bogiem – Człowiekiem, Jezusem. Znamy Jego Życie, Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie z czterech Ewangelii w Nowym Testamencie, również i to, że Jezus przekazał światu Święty Katolicki Kościół, ażeby nauczał, rządził i uświęcał w Jego Imieniu.
W Święto Zesłania Ducha Świętego, w dniu narodzin Kościoła, duchowi następcy Eliasza zeszli w dół z góry Karmel. To oni pierwsi zaakceptowali posłanie o chrześcijaństwie i zostali ochrzczeni przez Apostołów. Gdy poznali Naszą Panią i usłyszeli słowa z Jej ust, ogromne wrażenie zrobiło na nich Jej dostojeństwo i świętość, jakich nigdy nie zapomnieli. Po powrocie na swoją świętą górę wystawili pierwszą kaplicę, jaka kiedykolwiek została zbudowana ku czci Błogosławionej Dziewicy Maryji. Od tego czasu nabożeństwo do Matki Boga było przekazywane przez pustelników na Górze Karmel jako cenny duchowy skarb.
Po wypełnieniu się czasów, Bóg stał się Bogiem – Człowiekiem, Jezusem. Znamy Jego Życie, Śmierć, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie z czterech Ewangelii w Nowym Testamencie, również i to, że Jezus przekazał światu Święty Katolicki Kościół, ażeby nauczał, rządził i uświęcał w Jego Imieniu.
W Święto Zesłania Ducha Świętego, w dniu narodzin Kościoła, duchowi następcy Eliasza zeszli w dół z góry Karmel. To oni pierwsi zaakceptowali posłanie o chrześcijaństwie i zostali ochrzczeni przez Apostołów. Gdy poznali Naszą Panią i usłyszeli słowa z Jej ust, ogromne wrażenie zrobiło na nich Jej dostojeństwo i świętość, jakich nigdy nie zapomnieli. Po powrocie na swoją świętą górę wystawili pierwszą kaplicę, jaka kiedykolwiek została zbudowana ku czci Błogosławionej Dziewicy Maryji. Od tego czasu nabożeństwo do Matki Boga było przekazywane przez pustelników na Górze Karmel jako cenny duchowy skarb.
Nasza Pani objawia się Św. Szymonowi
W roku 1241 baron de Grey z Anglii powrócił z Wyprawy Krzyżowej do Palestyny, przywożąc z sobą grupę pustelników z Góry Karmel. Zaofiarował on im swoją posiadłość w Aylesford. Dziesięć lat później w tym samym miejscu Nasza Pani objawiła się Św. Szymonowi Stock i przekazując mu brązowy wełniany Szkaplerz powiedziała te słowa: „Weź ten Szkaplerz. Przywilejem dla ciebie i dla wszystkich Karmelitów będzie, że ktokolwiek umrze mając go na sobie nie dostanie się do ognia piekielnego. Będzie to znak zbawienia, ochrona w niebezpieczeństwie i przymierze pokoju.” Z czasem Kościół rozciągnął ten wspaniały przywilej na wszystkich ludzi świeckich, którzy z własnej woli przywdzieją Brązowy Szkaplerz Karmelitów i będą go stale nosili.
Wielu katolików nakłada Brązowy Szkaplerz w czasie, gdy otrzymują Pierwszą Komunią Świętą. Gdy osoba zostaje włączana do Bractwa Brązowego Szkaplerza i ubierana jest w maleńką suknię z brązowej wełny, kapłan mówi do niej: „Przyjmij ten błogosławiony Szkaplerz i proś Przenajświętszą Dziewicę, ażeby dzięki Jej zasługom mógł być noszony bez skazy grzechu, żeby ochraniał cię od wszelkiego niebezpieczeństwa i żeby wprowadził cię do odwiecznego życia.”
Następujące prawdziwe historie pokażą nam jak Nasza Błogosławiona Matka dotrzymuje Swoich obietnic.
Wielu katolików nakłada Brązowy Szkaplerz w czasie, gdy otrzymują Pierwszą Komunią Świętą. Gdy osoba zostaje włączana do Bractwa Brązowego Szkaplerza i ubierana jest w maleńką suknię z brązowej wełny, kapłan mówi do niej: „Przyjmij ten błogosławiony Szkaplerz i proś Przenajświętszą Dziewicę, ażeby dzięki Jej zasługom mógł być noszony bez skazy grzechu, żeby ochraniał cię od wszelkiego niebezpieczeństwa i żeby wprowadził cię do odwiecznego życia.”
Następujące prawdziwe historie pokażą nam jak Nasza Błogosławiona Matka dotrzymuje Swoich obietnic.
Cud łaski
Pewien ksiądz opowiadał, jak któregoś dnia w miasteczku niedaleko Chicago został zawołany do łóżka człowieka, który był od wielu lat z dala od Kościoła. „Ten człowiek nie chciał mnie widzieć, nie chciał rozmawiać. Poprosiłem go, żeby spojrzał na mały Szkaplerz, jaki trzymałem w ręku. Spytałem się go, czy chciałby go nosić, jeślibym go na niego włożył. Nie powiedziałem ani słowa więcej. On zgodził się żebym go no niego nałożył. Po upływie godziny poprosił o Spowiedź i pojednał się z Bogiem. Nie zdziwiło mnie to, bo od ponad 700 lat Nasza Pani w tali sposób pracuje poprzez Swój Szkaplerz.”
W tym samym dniu, w którym Nasza Pani dała Szkaplerz Św. Szymonowi Stock był on w sposób gwałtowny wezwany przez lorda Piotra z Linton: „Ojcze, przybądź natychmiast, bo mój brat umiera w rozpaczy.” Św. Szymon udał się niezwłocznie do umierającego. Po przybyciu włożył na niego swój wielki Szkaplerz, prosząc Naszą Błogosławioną Matkę o dotrzymanie Swojej obietnicy. Człowiek ten upokorzył się, odbył Spowiedź i umarł w stanie łaski i przyjaźni z Bogiem. Tej samej nocy objawił się swojemu bratu i powiedział: „Zostałem zbawiony za przyczyną Najpotężniejszej Królowej i szaty tego człowieka, która stała się dla mnie jako pancerz.”
Św. Alfons de Liguori opowiada nam: „Dzisiejsi heretycy drwią sobie z noszenia Szkaplerza. Oświadczyli, że jest to śmieszny nonsens.” Wiemy jednak, że wielu Papieży zaaprobowało go i poleciło noszenie. W 25 lat po wizji Szkaplerza bł. Papież Grzegorz X został pochowany w Szkaplerzu. Gdy otworzono jego grób w 600 lat po jego śmierci, znaleziono na nim Szkaplerz całkowicie zachowany.
Dwóch wielkich założycieli zakonów, Św. Alfons, założyciel Zakonu Redemptorystów oraz Św. Jan Bosko, założyciel Zakonu Salezjanów miało wyjątkowe nabożeństwo do Naszej Pani z Góry Karmel i obaj nosili Jej Brązowy Szkaplerz. Po śmierci, każdy z nich był pochowany w szatach kapłana, mieli na sobie Szkaplerz. Wiele lat później, gdy otworzono ich groby ich ciała i ich ubiory zamieniły się w proch, ALE BRĄZOWY SZKAPLERZ KAŻDEGO Z NICH POZOSTAŁ NIETKNIĘTY. Szkaplerz Św. Alfonsa można oglądać na stałej ekspozycji w jego Zakonie w Rzymie.
W tym samym dniu, w którym Nasza Pani dała Szkaplerz Św. Szymonowi Stock był on w sposób gwałtowny wezwany przez lorda Piotra z Linton: „Ojcze, przybądź natychmiast, bo mój brat umiera w rozpaczy.” Św. Szymon udał się niezwłocznie do umierającego. Po przybyciu włożył na niego swój wielki Szkaplerz, prosząc Naszą Błogosławioną Matkę o dotrzymanie Swojej obietnicy. Człowiek ten upokorzył się, odbył Spowiedź i umarł w stanie łaski i przyjaźni z Bogiem. Tej samej nocy objawił się swojemu bratu i powiedział: „Zostałem zbawiony za przyczyną Najpotężniejszej Królowej i szaty tego człowieka, która stała się dla mnie jako pancerz.”
Św. Alfons de Liguori opowiada nam: „Dzisiejsi heretycy drwią sobie z noszenia Szkaplerza. Oświadczyli, że jest to śmieszny nonsens.” Wiemy jednak, że wielu Papieży zaaprobowało go i poleciło noszenie. W 25 lat po wizji Szkaplerza bł. Papież Grzegorz X został pochowany w Szkaplerzu. Gdy otworzono jego grób w 600 lat po jego śmierci, znaleziono na nim Szkaplerz całkowicie zachowany.
Dwóch wielkich założycieli zakonów, Św. Alfons, założyciel Zakonu Redemptorystów oraz Św. Jan Bosko, założyciel Zakonu Salezjanów miało wyjątkowe nabożeństwo do Naszej Pani z Góry Karmel i obaj nosili Jej Brązowy Szkaplerz. Po śmierci, każdy z nich był pochowany w szatach kapłana, mieli na sobie Szkaplerz. Wiele lat później, gdy otworzono ich groby ich ciała i ich ubiory zamieniły się w proch, ALE BRĄZOWY SZKAPLERZ KAŻDEGO Z NICH POZOSTAŁ NIETKNIĘTY. Szkaplerz Św. Alfonsa można oglądać na stałej ekspozycji w jego Zakonie w Rzymie.
Ochrona przed diabłem
Zrozumiecie dlaczego diabeł walczy przeciwko tym, którzy zachęcają do noszenia Szkaplerza, gdy usłyszycie historię czcigodnego [pierwszy stopień do wyniesienia na ołtarze] Franciszka Ypes. Któregoś dnia spadł z niego Szkaplerz. Wymienił go na nowy, a wtedy diabeł zaczął wrzeszczeć: „Zdejmij ten ubiór, który porywa nam tak wiele dusz!” A potem Franciszek wydobył z niego, że są trzy rzeczy, których demony najbardziej się boją: „Święte Imię Jezusa, Święte Imię Maryi i Święty Szkaplerz Karmelu”. Do tej list należy jeszcze dodać: „Święty Różaniec.”
Wielki Święty Piotr Claver, jeden z wielkich herosów Boga, używał Szkaplerza dla przyniesienia wielkiego dobra. Każdego miesiąca do Kartaginy w Kolumbii, w Południowej Ameryce zawijał statek z 1000 niewolników. Św. Piotr starał się zapewnić zbawienie dla swoich nawróconych. Po pierwsze, organizował nauczanie katechizmu a następnie dopilnowywał, żeby byli ochrzczeni i żeby nosili Szkaplerz. Niektórzy duchowni oskarżali Świętego o zbyteczną gorliwość, ale on był pewien, że Maryja będzie doglądała jego ponad 300.000 nawróconych!
Wielki Święty Piotr Claver, jeden z wielkich herosów Boga, używał Szkaplerza dla przyniesienia wielkiego dobra. Każdego miesiąca do Kartaginy w Kolumbii, w Południowej Ameryce zawijał statek z 1000 niewolników. Św. Piotr starał się zapewnić zbawienie dla swoich nawróconych. Po pierwsze, organizował nauczanie katechizmu a następnie dopilnowywał, żeby byli ochrzczeni i żeby nosili Szkaplerz. Niektórzy duchowni oskarżali Świętego o zbyteczną gorliwość, ale on był pewien, że Maryja będzie doglądała jego ponad 300.000 nawróconych!
Nasza Pani ochrania misjonarza
Pewnego dnia w 1944, misjonarz karmelitański w Ziemi Świętej został zawołany do obozu, żeby udzielić Sakramentu Namaszczenia. Arabski kierowca autobusu kazał wysiąść księdzu na 6 kilometrów przed obozem, bo droga była bagnista i zbyt niebezpieczna. W połowie drogi jego nogi zaczęły się zagłębiać coraz bardziej i w końcu gdy już nie miały już oparcia, zaczął się topić. Wtedy zaczął myśleć o Naszej Pani i Jej Szkaplerzu. Ucałował swój wieli Szkaplerz – bo nosił cały ubiór – i spoglądając w kierunku góry Karmel, miejsca urodzin nabożeństwa do Matki Boga, zaczął krzyczeć: „Święta Matko Karmelu! Pomóż mi! Uratuj Mnie!” W chwilę później znalazł oparcie dla swoich nóg i był uratowany. Później powiedział: „Z cała pewnością wiem, że zostałem uratowany przez Błogosławioną Dziewicę poprzez jej Brązowy Szkaplerz. Zgubiłem buty w błocie, cały byłem nim pokryty, ale pozostałe kilometry szedłem wyśpiewując hymny pochwalne dla Maryi.”
Uratowani na morzu
Inna historia Szkaplerza stale opowiadana miała miejsce w 1845. U schyłku lata tego roku angielski statek pod nazwą „Król oceanu” znalazł się w centrum huraganu. Gdy wiatr i morze niemiłosiernie chłostały statek, protestancki pastor wraz z żoną i dziećmi i innymi pasażerami zanosili modlitwy do Boga o miłosierdzie i o przebaczenie, bo koniec wydawał się bliski. Pośród załogi był młody Irlandczyk, John McMuliffe. Widząc niebezpieczeństwo sytuacji, rozpiął koszulę, wyciągnął Szkaplerz i czyniąc nim znak Krzyża, wrzucił go do morza pośród pieniące się fale. W tym samym momencie wiatr ucichł. Tylko jeszcze jedna fala obmyła pokład przynosząc ze sobą Szkaplerz, który się znalazł u stóp chłopca. Protestancki pastor, pan Fisher, uważnie obserwował to, co John uczynił oraz cudowne efekty jego działania. Po dowiedzeniu się wszystkiego od młodego człowieka o Świętej Dziewicy i Jej Szkaplerzu, on i jego rodzina byli tym tak zbudowani, że postanowili wstąpić do Kościoła Katolickiego tak szybko jak tylko jest było możliwym, aby móc tym samym być objętym taką samą opieką Naszej Pani Szkaplerza.
Dom ochroniony od pożaru
Już bliżej naszych czasów, w maju 1957, ksiądz karmelita w Niemczech opublikował niezwykłą historię o tym jak Szkaplerz uratował dom od pożaru. Było to w Westboden a Niemczech. Wybuchł pożar i objął cały rząd domów. Właścicielka dwurodzinnego domu, widząc ogień, natychmiast przymocowała Szkaplerz do drzwi wejściowych swojego domu. Płomienie ognia fruwały nad nim i naokoło niego, ale dom pozostał nietknięty. W ciągu 5 godzin 22 domy zostały zredukowane do popiołu. Jedyna budowla, która stała nienaruszona pośród zniszczenia to był dom, gdzie przymocowany był Szkaplerz. Setki ludzi przychodziło oglądać miejsce, żeby na własne oczy zobaczyć potęgę Szkaplerza i potęgę wstawiennictwa Błogosławionej Dziewicy Maryi.
Wypadek kolejowy
Jeden z najbardziej niezwykłych wydarzeń za przyczyną Szkaplerza miał miejsce w USA. Zdarzyło się na przełomie 20 wieku w miasteczku Ashtabula w stanie Ohio, że człowiek został przecięty na dwoje przez lokomotywę, człowiek ten nosił Szkaplerz. Zamiast umrzeć natychmiastową śmiercią, jak to powinno nastąpić, żył on i pozostał w pełni świadomy przez następnych 45 minut – dokładnie tyle, ile potrzebował kapłan na dotarcie, ażeby udzielić Ostatniego Sakramentu. Ten i inne tego samego typu wydarzenia mówią nam, że Nasza Błogosławiona Matka osobiście przejmuje nad nami opiekę w godzinie naszej śmierci. Tak wielką i potężną jest Matka Maryja, że nigdy nie zawiedzie w dotrzymaniu przyrzeczeń umowy Szkaplerzowej, pilnuje również, abyśmy zmarli w stanie łaski Boga.
Życie księdza jest uratowane
Jeszcze inny cud Szkaplerza dotyczy francuskiego księdza, który udał się na pielgrzymkę. Po drodze chciał odprawić Mszę św., ale przypomniał sobie, że zapomniał włożyć Szkaplerza. Wiedział, że będzie spóźniony, jeśli pójdzie po niego z powrotem, ale nie mógł sobie wyobrazić ofiarowanie Mszy św. przy ołtarzu Matki Bożej nie mając na sobie Szkaplerza.
Później, podczas odprawiania Ofiary Mszy św. młody człowiek, stojący tuż obok ołtarza wyjął broń i strzelił do księdza, celując w szyję. Ku zdumieniu wszystkich ksiądz kontynuował odmawianie modlitw Mszy św. tak, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Początkowo myślano, że kula w cudowny sposób ominęła swój cel, ale potem znaleziono ją, ZAWINIĘTĄ W MAŁY BRĄZOWY SZKAPLERZ, który kapłan tak bardzo się upierał, żeby nałożyć przed odprawieniem Mszy św.
Później, podczas odprawiania Ofiary Mszy św. młody człowiek, stojący tuż obok ołtarza wyjął broń i strzelił do księdza, celując w szyję. Ku zdumieniu wszystkich ksiądz kontynuował odmawianie modlitw Mszy św. tak, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Początkowo myślano, że kula w cudowny sposób ominęła swój cel, ale potem znaleziono ją, ZAWINIĘTĄ W MAŁY BRĄZOWY SZKAPLERZ, który kapłan tak bardzo się upierał, żeby nałożyć przed odprawieniem Mszy św.
Nawrócenia
Powinniśmy również dawać Szkaplerz nie-katolikom, bo Nasza Pani przynosi nawrócenie tym, którzy chcą go nosić i odmawiają jedno Zdrowaś Maryjo, jak mówi następująca prawdziwa historia. Pewien stary człowiek został w pośpiechu przywieziony do szpitala w mieście Nowy Jork. Był nieprzytomny, umierał. Pielęgniarka widząc Brązowy Szkaplerz na jego szyi zadzwoniła po księdza. W trakcie odmawiania modlitw za umierającego, chory odzyskał przytomność i powiedział: „Proszę księdza, ja nie jestem katolikiem.” „To dlaczego nosi pan Brązowy Szkaplerz?” zapytał kapłan. „Obiecałem mojemu przyjacielowi nosić go i odmawiać jeden raz Zdrowaś Maryjo w ciągu dnia”, powiedział pacjent. „Pan umiera” rzekł kapłan, „Czy chce pan zostać katolikiem?” „Całe życie chciałem nim być!” Został ochrzczony, otrzymał Sakrament Namaszczenia i umarł w pokoju. Nasza Pani jeszcze jedną duszę wzięła pod Swój płaszcz poprzez Szkaplerz!
Powołanie
W październiku 1952 oficer lotnictwa z Texas napisał: „Sześć miesięcy temu, bardzo niedługo po tym, gdy zacząłem nosić Szkaplerz, doświadczyłem niezwykłej zmiany w moim życiu. Nieomalże w jednej chwili zacząłem codziennie chodzić na Mszę św. Po krótkim czasie zacząłem przyjmować Komunię św. każdego dnia. W czasie Wielkiego Postu modliłem się z takim zapałem, jakiego nigdy przedtem nie doświadczyłem. Zostałem zapoznany z praktyką medytacji i odkryłem, że robię poważne postępu na drodze do doskonałości. Staram się żyć z Bogiem. Uważam, że wszystko to zawdzięczam Szkaplerzowi Maryji.”
Potrzeba noszenia Szkaplerza
Podczas hiszpańskiej wojny domowej w latach 30-tych siedmiu komunistów zostało zasądzonych na śmierć z powodu swoich zbrodni. Ksiądz karmelita próbował przygotować tych ludzi na śmierć, ale odmówili. Jako ostatnią deskę ratunku, przyniósł im papierosy, jedzenie i wino, zapewniając ich, że nie będzie mówił o religii. Po niedługim czasie wszyscy zmienili nastój, stali się przyjacielscy, poprosił ich więc o małą przysługę: „Czy pozwolicie mi włożyć na siebie Szkaplerz?” Sześciu zgodziło się, siódmy odmówił. Wkrótce, cała szóstka nosząca Szkaplerz poprosiła o Spowiedź. Siódmy kontynuował odmowę, tylko żeby zrobić przyjemność kolegom pozwolił nałożyć na siebie Szkaplerz, ale nic więcej.
Nadszedł poranek i w miarę zbliżania się momentu egzekucji siódmy mężczyzna z całym zdecydowaniem odmawiał poproszenia o księdza. Jakkolwiek miał na sobie Szkaplerz, zdecydował, że pójdzie na śmierć jako nieprzyjaciel Boga. W końcu komenda została wydana, szwadron śmierci wykonał swoją pracę i siedem martwych ciał leżało na ziemi. Nagle okazało się, że niedaleko od nich, leży na ziemi Szkaplerz. Sześciu ludzi zmarło ZE Szkaplerzem Maryji, siódmy zmarł BEZ Szkaplerza.
Św. Klaudiusz de la Colombiere dał nam wyjaśnienie do tej tajemnicy brakującego Szkaplerza; „Pytasz się, co się stanie, jeśli będę chciał umrzeć w moich grzechach?” I ja odpowiadam: „To umrzesz w swoich grzechach. ALE NIE BĘDZIESZ MIAŁ NA SOBIE SZKAPLERZA.”
Św. Klaudiusz opowiada nam historię o człowieku, który trzy razy chciał się utopić. Za każdym razem być ratowany wbrew swojej woli. W końcu zdał sobie sprawę, że nosi na sobie Szkaplerz. Zdecydowany odebrać sobie życie, zerwał z szyi Szkaplerz i rzucił się do wody. Bez ochronnego płaszcza Maryi dokonał tego, czego chciał i umarł w swoich grzechach.
Nadszedł poranek i w miarę zbliżania się momentu egzekucji siódmy mężczyzna z całym zdecydowaniem odmawiał poproszenia o księdza. Jakkolwiek miał na sobie Szkaplerz, zdecydował, że pójdzie na śmierć jako nieprzyjaciel Boga. W końcu komenda została wydana, szwadron śmierci wykonał swoją pracę i siedem martwych ciał leżało na ziemi. Nagle okazało się, że niedaleko od nich, leży na ziemi Szkaplerz. Sześciu ludzi zmarło ZE Szkaplerzem Maryji, siódmy zmarł BEZ Szkaplerza.
Św. Klaudiusz de la Colombiere dał nam wyjaśnienie do tej tajemnicy brakującego Szkaplerza; „Pytasz się, co się stanie, jeśli będę chciał umrzeć w moich grzechach?” I ja odpowiadam: „To umrzesz w swoich grzechach. ALE NIE BĘDZIESZ MIAŁ NA SOBIE SZKAPLERZA.”
Św. Klaudiusz opowiada nam historię o człowieku, który trzy razy chciał się utopić. Za każdym razem być ratowany wbrew swojej woli. W końcu zdał sobie sprawę, że nosi na sobie Szkaplerz. Zdecydowany odebrać sobie życie, zerwał z szyi Szkaplerz i rzucił się do wody. Bez ochronnego płaszcza Maryi dokonał tego, czego chciał i umarł w swoich grzechach.
Cudowne wydarzenia
Misjonarz - Jezuita w Gwatemali opowiada wydarzenie o ochronie, jaką zapewnia Szkaplerz Naszej Pani. W listopadzie 1955 samolot wiozący na pokładzie 27 osób, rozbił się. Wszyscy zginęli z wyjątkiem jednej młodej osoby. Gdy zdała sobie sprawę z tego, że samolot zaraz się rozbije chwyciła w rękę swój Szkaplerz i wołała do Matki Bozej o pomoc. Była poparzona, jej ubranie zwęgliło się całkowicie, ale jej Szkaplerz nie został nawet dotknięty przez płomienie.
W tym samym roku 1955 bardzo podobny cud wydarzył się na Środkowym Zachodzie. Trzecioklasista zatrzymał się na stacji benzynowej, żeby dopompować oponę w swoim rowerze i w tym samym momencie nastąpiła na stacji eksplozja gazów benzyny. Ubranie chłopca zostało całkowicie spalone, ale jego Brązowy Szkaplerz pozostał nietknięty, symbol ochrony Naszej Pani. Dzisiaj nosi on kilka blizn jako pozostałości po wybuchu, ale ma specjalny powód, żeby pamiętać o ochronie Błogosławionej Matki w chwili niebezpieczeństwa.
W tym samym roku 1955 bardzo podobny cud wydarzył się na Środkowym Zachodzie. Trzecioklasista zatrzymał się na stacji benzynowej, żeby dopompować oponę w swoim rowerze i w tym samym momencie nastąpiła na stacji eksplozja gazów benzyny. Ubranie chłopca zostało całkowicie spalone, ale jego Brązowy Szkaplerz pozostał nietknięty, symbol ochrony Naszej Pani. Dzisiaj nosi on kilka blizn jako pozostałości po wybuchu, ale ma specjalny powód, żeby pamiętać o ochronie Błogosławionej Matki w chwili niebezpieczeństwa.
Szkaplerz, który uratował dwa życia
Historia ta została opublikowana w Niemczech pod tytułem: „Seine Muter, Meine Muter” (Jego Matka, Moja Matka) przez A.M. Weigl. Przetłumaczona na j. angielski wydrukowana była w periodyku fatimskim.
„Mój batalion należał do brygady Irena. Szliśmy naprzód. Gdy minęliśmy Eindhoven nasze czołgi i ciężarówki przeszły przez Uden. Pod wieczór rozbiliśmy się na starej farmie koło Nijmegen. Z tyłu za domem była stara drewniana pompa ogrodzona cegłami. Dało to żołnierzom niecodzienną możliwość obmycia się z brudu i potu po wielu godzinach walki. Wykorzystaliśmy to w całej pełni. Ja rzuciłem kurtkę na ziemię i powiesiłem mój Szkaplerz na pompie, podczas gdy się myłem.
W godzinę później przyszedł rozkaz abyśmy przeszli dwa kilometry dalej i zajęli rów. Cieszyliśmy się na spędzenie spokojnej nocy w rowie. Już się kładłem i rozpinając kołnierzyk uświadomiłem sobie, że nie mam na sobie Szkaplerza. To był dar od mojej mamy. Miałem go zawsze na sobie podczas wojny i teraz, gdy mieliśmy wejść do jaskini lwa miałem być go pozbawiony? Wrócić się było niemożliwością, starałem się więc zasnąć, ale nie mogłem, przewracałem się z boku na bok. Wszyscy naokoło mnie spali ciężkim snem, nawet, jeśli od czasu do czasu niebezpiecznie blisko padały odłamki. W końcu przezwyciężyła chęć odzyskania Szkaplerza i zacząłem przepychać się przez ciała moich śpiących kolegów. Nie było to łatwe, udało mi się również ominąć straże i pobiegłem tą samą drogą, która niedawno przyszliśmy. Było bardzo ciemno, ale miałem szczęście i wkrótce dotarłem do farmy i do pompy. Moje ręce zaczęły niecierpliwie szukać, ale Szkaplerza nie było. Miałem właśnie zapalić zapałkę, gdy nagle rozległ się straszliwy wybuch eksplozji. Co miałem robić? Czy to był atak nieprzyjaciela? Tak szybko jak mogłem pobiegłem z powrotem. Może będę mógł zrobić coś dla moich kolegów.
Obok rowu widziałem ekipy inżynierskie usuwające zwały ziemi. Dokładnie na miejscu gdzie moja kompania rozłożyła się do snu widać było gigantyczną wyrwę w ziemi. Nieprzyjaciel, zanim opuścił ten teren, zostawił tam bombę zegarową i ta eksplodowała w czasie mojej nieobecności. Gdybym nie poszedł szukać Szkaplerza to byłbym tam pochowany z moimi kolegami.
Następnego ranka poszedłem do kuchni polowej i spotkałem mojego przyjaciela. Popatrzył na mnie całkowicie zaskoczony: „Myślałem, że byłeś w rowie!” „A ja myślałem że zostałeś tam pochowany!” Wykrzyknąłem zdumiony. Mój przyjaciel opowiadał dalej: „Leżałem w rowie, ale zanim usnąłem zacząłem ciebie szukać. Nie mogłem cię znaleźć. Kapral zobaczył mnie, jak się kręcę i spytał, o co chodzi. Gdy mu powiedziałem, powiedział: ‘Nie wygłupiaj się! Przynieś mi lepiej z kuchni butelkę wody.’ Gdy poszedłem po wodę, nastąpił wybuch.” „No dobrze, ja zostałem ocalony również o włos od nieszczęścia” odpowiedziałem, „Ale dlaczego mnie szukałeś tak późno w nocy?” „Ażeby ci oddać to” odpowiedział i wręczył mi mój Szkaplerz, który zdjął ze starej pompy.
„Mój batalion należał do brygady Irena. Szliśmy naprzód. Gdy minęliśmy Eindhoven nasze czołgi i ciężarówki przeszły przez Uden. Pod wieczór rozbiliśmy się na starej farmie koło Nijmegen. Z tyłu za domem była stara drewniana pompa ogrodzona cegłami. Dało to żołnierzom niecodzienną możliwość obmycia się z brudu i potu po wielu godzinach walki. Wykorzystaliśmy to w całej pełni. Ja rzuciłem kurtkę na ziemię i powiesiłem mój Szkaplerz na pompie, podczas gdy się myłem.
W godzinę później przyszedł rozkaz abyśmy przeszli dwa kilometry dalej i zajęli rów. Cieszyliśmy się na spędzenie spokojnej nocy w rowie. Już się kładłem i rozpinając kołnierzyk uświadomiłem sobie, że nie mam na sobie Szkaplerza. To był dar od mojej mamy. Miałem go zawsze na sobie podczas wojny i teraz, gdy mieliśmy wejść do jaskini lwa miałem być go pozbawiony? Wrócić się było niemożliwością, starałem się więc zasnąć, ale nie mogłem, przewracałem się z boku na bok. Wszyscy naokoło mnie spali ciężkim snem, nawet, jeśli od czasu do czasu niebezpiecznie blisko padały odłamki. W końcu przezwyciężyła chęć odzyskania Szkaplerza i zacząłem przepychać się przez ciała moich śpiących kolegów. Nie było to łatwe, udało mi się również ominąć straże i pobiegłem tą samą drogą, która niedawno przyszliśmy. Było bardzo ciemno, ale miałem szczęście i wkrótce dotarłem do farmy i do pompy. Moje ręce zaczęły niecierpliwie szukać, ale Szkaplerza nie było. Miałem właśnie zapalić zapałkę, gdy nagle rozległ się straszliwy wybuch eksplozji. Co miałem robić? Czy to był atak nieprzyjaciela? Tak szybko jak mogłem pobiegłem z powrotem. Może będę mógł zrobić coś dla moich kolegów.
Obok rowu widziałem ekipy inżynierskie usuwające zwały ziemi. Dokładnie na miejscu gdzie moja kompania rozłożyła się do snu widać było gigantyczną wyrwę w ziemi. Nieprzyjaciel, zanim opuścił ten teren, zostawił tam bombę zegarową i ta eksplodowała w czasie mojej nieobecności. Gdybym nie poszedł szukać Szkaplerza to byłbym tam pochowany z moimi kolegami.
Następnego ranka poszedłem do kuchni polowej i spotkałem mojego przyjaciela. Popatrzył na mnie całkowicie zaskoczony: „Myślałem, że byłeś w rowie!” „A ja myślałem że zostałeś tam pochowany!” Wykrzyknąłem zdumiony. Mój przyjaciel opowiadał dalej: „Leżałem w rowie, ale zanim usnąłem zacząłem ciebie szukać. Nie mogłem cię znaleźć. Kapral zobaczył mnie, jak się kręcę i spytał, o co chodzi. Gdy mu powiedziałem, powiedział: ‘Nie wygłupiaj się! Przynieś mi lepiej z kuchni butelkę wody.’ Gdy poszedłem po wodę, nastąpił wybuch.” „No dobrze, ja zostałem ocalony również o włos od nieszczęścia” odpowiedziałem, „Ale dlaczego mnie szukałeś tak późno w nocy?” „Ażeby ci oddać to” odpowiedział i wręczył mi mój Szkaplerz, który zdjął ze starej pompy.
Tarcza podczas bitwy
Pan Sisto Mosco z North Providence, stan Rode Island jest weteranem II wojny światowej, który przeżył, niezraniony inwazję w Normandii, potem wojnę z Japończykami, zdobywając Iwo Jima i Okinawę, następnie krwawe bitwy na Południowym Pacyfiku. P. Sisto dowodzi, że jego cudowne ocalenie jest jeszcze jednym idealnym przykładem na potęgę ochrony Naszej Błogosławionej Matki z Góry Karmel poprzez jej Brązowy Szkaplerz.
„Byłem na okręcie wojennym U.S.S. Nevada jako pomocnik kapelana podczas II wojny światowej na Pacyfiku. Zawsze nosiłem Szkaplerz, ponieważ byłem wychowany w duchu religii, miałem go na sobie cały czas podczas wojny. Okręt był wyładowany dynamitem. Samobójczy samolot uderzył w okręt bardzo blisko mojej pozycji. Siła wybuchu otworzyła potężne stalowe drzwi. Ja jedyny pozostałem niezraniony po eksplozji. Wszyscy inni zginęli albo byli ciężko ranni. Uważam, że zawdzięczam to noszeniu mojego Szkaplerza.
Pan Mosco otrzymał później order za odwagę, ale w sercu uważa, że należy się on Naszej Pani, Najpotężniejszej Dziewicy, która czyni takie cuda poprzez swoją Szatę Zbawienia.
„Byłem na okręcie wojennym U.S.S. Nevada jako pomocnik kapelana podczas II wojny światowej na Pacyfiku. Zawsze nosiłem Szkaplerz, ponieważ byłem wychowany w duchu religii, miałem go na sobie cały czas podczas wojny. Okręt był wyładowany dynamitem. Samobójczy samolot uderzył w okręt bardzo blisko mojej pozycji. Siła wybuchu otworzyła potężne stalowe drzwi. Ja jedyny pozostałem niezraniony po eksplozji. Wszyscy inni zginęli albo byli ciężko ranni. Uważam, że zawdzięczam to noszeniu mojego Szkaplerza.
Pan Mosco otrzymał później order za odwagę, ale w sercu uważa, że należy się on Naszej Pani, Najpotężniejszej Dziewicy, która czyni takie cuda poprzez swoją Szatę Zbawienia.
Zaaprobowane przez Watykan
Nosząc zawsze na sobie Szkaplerz zanosimy cichą prośbę do Naszej Błogosławionej Matki o Jej nieustanną opiekę. Mamy udział we wszystkich modlitwach i dobrych uczynkach Karmelickiego Bractwa Szkaplerza na całym, świecie. Papież Pius XII często mówił o Szkaplerzu. W 700-lecie Objawienia się Naszej Pani Św. Szymonowi Stock, Papież Pius XII wyraził się o Szkaplerzu jako o :”Znaku poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi.” Szkaplerz reprezentuje również słodkie jarzmo Jezusa Chrystusa, jakie Niepokalana pomaga nam dźwigać. I w końcu, Papież przypomniał, że Szkaplerz jest naszym znakiem, że jesteśmy wybranymi dziećmi Maryi i staje się dla nas, „Ubiorem łaski”. Bł. Claude mówi nam: „Spośród wszystkich nabożnych praktyk, jakie inspirowały wiernych dla uhonorowania Matki Boga, najpotężniejszym jest Szkaplerz. Żadne inne nabożeństwo nie zostało udokumentowane tak nadzwyczajnymi wydarzeniami.”
Jak już powiedzieliśmy, Papież Pius XII podczas celebrowania rocznicy Objawienia powiedział ogromnemu audytorium w Rzymie w 1951, ażeby nosić Brązowy Szkaplerz jako znak poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryji. Nasza Pani prosiła o to poświęcenie się podczas ostatniego Objawienia w Fatimie, gdzie ukazała się jako Nasza Pani z Góry Karmel podając Brązowy Szkaplerz całemu światu. Był to Jej ostatni bardzo wymowny apel o noszenie Szkaplerza, jako znaku poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu.
Należy również pamiętać, że to był Święty Józef, który pokazał się podczas ostatniego Objawienia Naszej Pani z Góry Karmel w Fatimie. Dzieci Maryji ufają w ochronę Jej potężnego Oblubieńca.
Jak już powiedzieliśmy, Papież Pius XII podczas celebrowania rocznicy Objawienia powiedział ogromnemu audytorium w Rzymie w 1951, ażeby nosić Brązowy Szkaplerz jako znak poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryji. Nasza Pani prosiła o to poświęcenie się podczas ostatniego Objawienia w Fatimie, gdzie ukazała się jako Nasza Pani z Góry Karmel podając Brązowy Szkaplerz całemu światu. Był to Jej ostatni bardzo wymowny apel o noszenie Szkaplerza, jako znaku poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu.
Należy również pamiętać, że to był Święty Józef, który pokazał się podczas ostatniego Objawienia Naszej Pani z Góry Karmel w Fatimie. Dzieci Maryji ufają w ochronę Jej potężnego Oblubieńca.
Krótkie podsumowanie
Szkaplerz jest ubiorem – ubiorem Naszej Pani. Szkaplerz musi być noszony na barkach w taki sposób, że jedna część zwisa z przodu ciała a druga z tyłu. Jeśli jest noszony w inny sposób nie niesie z sobą odpustu oni też obietnic. Nie jest koniecznym, aby go nosić bezpośrednio na ciele. Wielu katolików nie wie, że życzeniem Ojca Świętego było, ażeby bez uzasadnionej przyczyny Medalik Szkaplerzny nie zastępował Szkaplerza sporządzonego z materiału. Matka Boża nie może być zadowolona, jeśli zastępujemy Szkaplerz Medalikiem z próżności albo też z obawy czynienia otwarcie wyznania wiary. Taka osoba ryzykuje, że nie otrzyma przyrzeczonych obietnic. Medalik nigdy nie został zanotowany jako przyczyna cudownego wydarzenia, tak jak to się działo w przypadku do Brązowego Szkaplerza z materiału.
Wielu nie–katolików nosi Brązowy Szkaplerz, i czyniąc to, otrzymają wiele łask i błogosławieństw z tym specjalnym znakiem nabożeństwa do Matki Boga. Jakkolwiek jedynie ochrzczeni katolicy mogą być włączeni do Bractwa i mieć udział w specjalnych przywilejach Szkaplerza, to nie-katolicy są gorąco zachęcani do włączenia się w ten specjalny sposób honorowania Matki Jezusa. Nosząc Szkaplerz oddajemy cześć Naszej Matce i możemy mieć pewność co do Jej specjalnej opieki i pośrednictwa.
Wielu nie–katolików nosi Brązowy Szkaplerz, i czyniąc to, otrzymają wiele łask i błogosławieństw z tym specjalnym znakiem nabożeństwa do Matki Boga. Jakkolwiek jedynie ochrzczeni katolicy mogą być włączeni do Bractwa i mieć udział w specjalnych przywilejach Szkaplerza, to nie-katolicy są gorąco zachęcani do włączenia się w ten specjalny sposób honorowania Matki Jezusa. Nosząc Szkaplerz oddajemy cześć Naszej Matce i możemy mieć pewność co do Jej specjalnej opieki i pośrednictwa.
Podsumowanie
Pytanie (P): Co to jest Szkaplerz?
Odpowiedź (O): Szkaplerz jest to małe odtworzenie habitu zakonnego. Składa się on z dwóch kawałków materiału połączonych tasiemką po dwóch stronach. Noszony jest pod ubraniem w ten sposób, że jedna część zwisa z przodu, druga z tyłu. Wraz z Różańcem i Cudownym Medalikiem stanowią najważniejsze Sakramentalia Maryjne.
P: Co to są Sakramentalia?
O: Sakramentalia są to rzeczy błogosławione przez Kościół ażeby wywołać dobre myśli i wzniecić nabożeństwo, oraz za ich przyczyną spowodować poruszenie serca dla odpuszczenia grzechu powszedniego.
P: Czy Sakramentalia same w sobie dają łaskę?
O: Nie, to nie Sakramentalia same w sobie dają łaskę, ale nabożeństwo, miłość do Boga, albo też żal za grzechy, który jest inspirowany. Używając Sakramentaliów, im większe mamy nabożeństwo, tym więcej otrzymujemy łask.
P: Jaka jest różnica pomiędzy Sakramentami a Sakramentaliami?
O: Różnica pomiędzy Sakramentami a Sakramentaliami jest następująca:
1 – Sakramenty zostały ustanowione przez Jezusa Chrystusa a Sakramentalia zostały ustanowione przez Kościół.
2 – Sakramenty przynoszą łaski za przyczyną samych siebie, gdy nie stawiamy im przeszkód. Sakramentalia wywołują w nas pobożne dyspozycje, dzięki którym możemy uzyskać łaski.
P: Jaki są inne Sakramentalia poza Szkaplerzem?
O: Znak Krzyża jest najważniejszym Sakramentaliem używanym w Kościele, ponadto: woda święcona, poświęcone świece, popiół, palmy, Krucyfiks, wizerunki Błogosławionej Maryji i innych Świętych, Różaniec, Cudowny Medalik.
1 – Sakramenty zostały ustanowione przez Jezusa Chrystusa a Sakramentalia zostały ustanowione przez Kościół.
2 – Sakramenty przynoszą łaski za przyczyną samych siebie, gdy nie stawiamy im przeszkód. Sakramentalia wywołują w nas pobożne dyspozycje, dzięki którym możemy uzyskać łaski.
P: Jaki są inne Sakramentalia poza Szkaplerzem?
O: Znak Krzyża jest najważniejszym Sakramentaliem używanym w Kościele, ponadto: woda święcona, poświęcone świece, popiół, palmy, Krucyfiks, wizerunki Błogosławionej Maryji i innych Świętych, Różaniec, Cudowny Medalik.
P: Dlaczego nazywamy go Szkaplerzem?
O: Słowo „Szkaplerz” pochodzi od łacińskiego „scapulae”, co oznacza ramiona. Szkaplerz jest w rzeczywistości miniaturą habitu zakonnego o tej samej nazwie, oznaczający szatę wierzchnią opadającą od ramion do stóp.
P: Dlaczego nosimy Szkaplerz?
O: Nosimy Szkaplerz, ażeby podkreślić, że składamy siebie pod specjalną opiekę Błogosławionej Dziewicy. Zawsze możemy powiedzieć, do jakiej armii, albo też do jakiego narodu należy żołnierz rozpoznając to po jego uniformie. Możemy więc przyjąć Szkaplerz jako określony uniform tych, którzy pragną służyć Błogosławionej Dziewicy.
P: Czy Szkaplerz musi być poświęcony przez założeniem?
O: Pierwszy Szkaplerz musi być poświęcony i nałożony przez kapłana, który wypowiada formułkę zawartą w Rzymskim Mszale dla tych, którzy są przyjmowani do Bractwa Szkaplerza.
P: Jakie są słowa wymawiane przez kapłana, gdy wprowadza osobę do Bractwa Szkaplerza?
O: Słowa wypowiadane przez kapłana, gdy wprowadza osobę do Bractwa Szkaplerza są następujące:
„Przyjmij ten błogosławiony habit i proś Przenajświętszą Dziewicę, ażebyś dzięki Jej zasługom mógł go nosić bez skazy grzechu i ażeby Ona ochraniała cię od wszelkiego zła i żeby wprowadziła cię do odwiecznego życia. Amen.
Za przyczyną udzielonej mi siły, ja dopuszczam cię do udziału we wszystkich dobrych duchowych czynach, które dzięki łaskawej pomocy Jezusa Chrystusa zostały dokonane przez członków zakonu Świętego Karmelu. W Imię Ojca i Syna + i Ducha Świętego. Amen.
Niechaj Stwórca Nieba i ziemi, Wszechmocny Bóg, błogosławi + cię; Który zadecydował ażeby włączyć cię do Bractwa Błogosławionej Dziewicy Maryi z Góry Karmel. My błagamy Ją, ażeby Ona w godzinie twojej śmierci, starła głowę starego węża, żebyś ty na końcu mógł zdobyć odwieczną palmę i koronę niebieskiego dziedzictwa.
Przez Chrystusa Naszego Pana. Amen.”
P: Jakie są słowa wymawiane przez kapłana, gdy wprowadza osobę do Bractwa Szkaplerza?
O: Słowa wypowiadane przez kapłana, gdy wprowadza osobę do Bractwa Szkaplerza są następujące:
„Przyjmij ten błogosławiony habit i proś Przenajświętszą Dziewicę, ażebyś dzięki Jej zasługom mógł go nosić bez skazy grzechu i ażeby Ona ochraniała cię od wszelkiego zła i żeby wprowadziła cię do odwiecznego życia. Amen.
Za przyczyną udzielonej mi siły, ja dopuszczam cię do udziału we wszystkich dobrych duchowych czynach, które dzięki łaskawej pomocy Jezusa Chrystusa zostały dokonane przez członków zakonu Świętego Karmelu. W Imię Ojca i Syna + i Ducha Świętego. Amen.
Niechaj Stwórca Nieba i ziemi, Wszechmocny Bóg, błogosławi + cię; Który zadecydował ażeby włączyć cię do Bractwa Błogosławionej Dziewicy Maryi z Góry Karmel. My błagamy Ją, ażeby Ona w godzinie twojej śmierci, starła głowę starego węża, żebyś ty na końcu mógł zdobyć odwieczną palmę i koronę niebieskiego dziedzictwa.
Przez Chrystusa Naszego Pana. Amen.”
P: Czy nie-katolik może nosić Szkaplerz?
O: Absolutnie tak – nie-katolik może nosić Szkaplerz i czyniąc tak spowoduje zesłanie na swoją duszę wielkiej ilości łask z Nieba. Nasza Pani jako dobra Matka przyniesie nawrócenie tym, którzy oddają Jej cześć nosząc Jej Szkaplerz.
P: Czy byłoby to grzechem jeśliby ktoś przestał nosić Szkaplerz, po otrzymaniu go?
O: Nie, nie byłoby to grzechem, ale czyniąc tak, tek ktoś pozbawiłby się wszystkich przyrzeczonych obietnic. Jeśliby ktoś, kto przestał nosić Szkaplerz na przeciąg wielu lat, ponownie postanowił go nosić, to w takim wypadku niepotrzebna jest ponowna ceremonia nakładania przez kapłana.
P: Czy po otrzymaniu pierwszego Szkaplerza od kapłana, który go poświęcił, musimy następne Szkaplerze również poświęcać?
O: Nie, następne Szkaplerze nie muszą być poświęcane, ponieważ błogosławieństwo i nałożenie przypisane są do osoby noszącej na całe życie.
P: Co powinniśmy zrobić ze Szkaplerzem, gdy już się zużył?
O: Szkaplerz, będąc przedmiotem sakralnym, gdy się zużyje, powinien być albo zakopany, albo spalony. Nie może być wyrzucony do kosza na śmieci.
P: Co to jest „Przywilej Sobotni” [Sabbatine Privilege]?
O: Przywilej Sobotni to w głównej mierze wcześniejsze oswobodzenie z Czyśćca poprzez specjalną interwencję Niepokalanej Maryji, której Ona Łaskawie udziela z wdzięczności Swoim oddanym sługom dniu poświęconym Jej, w sobotę.
P: Jakie są wymogi, ażeby uczynić się godnym „Sobotniego Przywileju”?
O: Są trzy warunki dla zakwalifikowania się do „Sobotniego Przywileju”:
1 – Musimy NOSIĆ SZKAPLERZ
2 – Musimy ZACHOWYWAĆ CZYSTOŚĆ stosownie do stanu naszego życia.
3 – Musimy ODMAWIAĆ „MAŁE NABOŻEŃSTWO DO NASZEJ BŁOGOSŁAWIONEJ MATKI” – może być zastąpione Różańcem albo jakimś innym pobożnym czynem. Moc dla usankcjonowania tych zmian została udzielona WSZYSTKIM SPOWIEDNIKOM przez Papieża Leona XIII Dekretem Kongregacji Odpustów w czerwcu 1901.
1 – Musimy NOSIĆ SZKAPLERZ
2 – Musimy ZACHOWYWAĆ CZYSTOŚĆ stosownie do stanu naszego życia.
3 – Musimy ODMAWIAĆ „MAŁE NABOŻEŃSTWO DO NASZEJ BŁOGOSŁAWIONEJ MATKI” – może być zastąpione Różańcem albo jakimś innym pobożnym czynem. Moc dla usankcjonowania tych zmian została udzielona WSZYSTKIM SPOWIEDNIKOM przez Papieża Leona XIII Dekretem Kongregacji Odpustów w czerwcu 1901.
Źródło: Broszura w j. ang. pod tytułem: „Garment of Grace” napisana z wykorzystaniem wiadomości z książki księdza Howarda Rafferty, Karmelity, p.t.: „Opowieści o Brązowym Szkaplerzu”.
Nihil Obstat: Rev. Lawrence A. Deery, Imprimatur: Timothy Harrington, Biskup Worcester, 9 marca 1990.
Wydana przez: Immaculate Heart Publications, Box 1028, Buffalo, NJ, 14205, tel. 800-263-8160
Tłumaczenie: Magdalena Tuszyńska, lipiec 2007, 8 stron
Tłumaczenie: Magdalena Tuszyńska, lipiec 2007, 8 stron
powrt
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl
