Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> Duchowość > Msza Święta > o Mszy Świętej
BIADA TEMU, KTO POGARDZA MSZĄ ŚW. W DNI ŚWIĄTECZNE
powrót
O ile Bóg jest nieskoÅ„czenie dobry dla tych, którzy siÄ™ Go lÄ™kajÄ… i kochajÄ…, o tyle jest sprawiedliwy dla tych, co nim gardzÄ… i nieraz surowo ich karze.
* * *
Åšw. Leonard opowiada, że razu jednego trzech kupców z Gubbio udaÅ‚o siÄ™ w sobotÄ™ na jarmark do dalekiego miasteczka. Tam zanocowali i nazajutrz zaraz z rana w niedzielÄ™ dwóch postanowiÅ‚o powrócić do domu, trzeci staraÅ‚ siÄ™ ich od tego odwieść, zachÄ™cajÄ…c, aby wpierw wysÅ‚uchali Mszy Å›w., lecz daremnie, bo prawie wyÅ›miewajÄ…c go, udali siÄ™ w drogÄ™. Nadjechali nad rzekÄ™ Corfuone, która wskutek ulewnego deszczu bardzo byÅ‚a wezbraÅ‚a, a nie spostrzegÅ‚szy siÄ™, że most na rzece byÅ‚ niepewny, podciÄ™li konie, wjechali na niego. W tej samej chwili most siÄ™ zawaliÅ‚, a oni, konie i towary wpadli w nurty rzeki i marnie zginÄ™li. W kilka godzin potem wÅ‚oÅ›cianie wyciÄ…gnÄ™li na brzeg dwa ciaÅ‚a nieżywe, wtem nadjechaÅ‚ trzeci kupiec, który pozostaÅ‚ byÅ‚ w miasteczku, by Mszy Å›w. wysÅ‚uchać, a poznawszy swoich towarzyszy, wyciÄ…gnÄ…Å‚ rÄ™ce ku niebu i podziÄ™kowaÅ‚ Bogu, że go uratowaÅ‚ od niechybnej Å›mierci, ponawiajÄ…c postanowienie szanowania od dnia tego dni Å›wiÄ…tecznych przede wszystkim przez nabożne sÅ‚uchanie Mszy Å›w.
* * *
Eneasz Silvio, późniejszy papież Pius II, opowiada, że w Niemczech w mieÅ›cie Scivia mieszkaÅ‚ ongiÅ› bogaty rycerz, który utraciwszy majÄ™tność, znalazÅ‚ siÄ™ w biedzie, a popadÅ‚szy w ciężkÄ… melancholiÄ™, byÅ‚ bliski rozpaczy. Pewnego dnia szatan kusiÅ‚ go, aby poÅ‚ożyÅ‚ kres życiu swemu i powiesiÅ‚ siÄ™, a rycerz ów, nie wiedzÄ…c jak oprzeć siÄ™ pokusie, udaÅ‚ siÄ™ o radÄ™ do Å›wiÄ…tobliwego spowiednika, ten mu rzekÅ‚: "Niech nigdy dzieÅ„ nie przejdzie, abyÅ› Mszy Å›w. nie wysÅ‚uchaÅ‚ i nie lÄ™kaj siÄ™ niczego". Rycerz dostosowaÅ‚ siÄ™ do rady i zaczÄ…Å‚ jÄ… praktykować, uczÄ™szczajÄ…c co rano na MszÄ™ Å›w.
Lecz razu jednego, gdy szedÅ‚ do koÅ›cioÅ‚a, spotkaÅ‚ wÅ‚oÅ›cianina, a ten mu radziÅ‚ powrócić do domu, bo Msza Å›w. byÅ‚a skoÅ„czona i nie byÅ‚o już innych. ZatrwożyÅ‚ siÄ™ rycerz na tÄ™ wiadomość, lÄ™k go ogarnÄ…Å‚ i pÅ‚aczÄ…c, powtarzaÅ‚ niepocieszony: "Co bÄ™dzie ze mnÄ…, co bÄ™dzie ze mnÄ…? Może to ostatni dzieÅ„ mego życia!".
ZdziwiÅ‚ siÄ™ wieÅ›niak, widzÄ…c jego zmartwienie, a chcÄ…c go pocieszyć, rzekÅ‚: "BÄ…dź dobrej myÅ›li, zaradzÄ™ wszystkiemu. Daj mi twój pÅ‚aszcz, a ja ci za to odprzedam zasÅ‚ugi mojej Mszy Å›w.". ChÄ™tnie zgodziÅ‚ siÄ™ rycerz, oddaÅ‚ pÅ‚aszcz swój i poszedÅ‚ do koÅ›cioÅ‚a. Pomodliwszy siÄ™, wracaÅ‚ do domu i na tym miejscu, gdzie z tak wielkÄ… lekkomyÅ›lnoÅ›ciÄ… wieÅ›niak mu byÅ‚ sprzedaÅ‚ za pÅ‚aszcz zasÅ‚ugi swojej Mszy Å›w., ujrzaÅ‚ go wiszÄ…cego na drzewie, jak Judasza i już nieżywego. PogardziÅ‚ i sprzedaÅ‚ MszÄ™ Å›w., a pokusa szataÅ„ska przeszÅ‚a na niego, zwyciężyÅ‚a go i nakÅ‚oniÅ‚a do samobójstwa przez powieszenie.
O, jak wielka jest nieświadomość tych chrześcijan, co nie cenią tego wielkiego skarbu, jakim jest Msza św., zastępując ją marną zabawką lub poniżając ją do niecnego zarobku. O, jak wielka jest przewrotność tych, co nie wierząc, albo nawet wierząc, nikczemnie pogardzają Ofiarą św.
Lecz razu jednego, gdy szedÅ‚ do koÅ›cioÅ‚a, spotkaÅ‚ wÅ‚oÅ›cianina, a ten mu radziÅ‚ powrócić do domu, bo Msza Å›w. byÅ‚a skoÅ„czona i nie byÅ‚o już innych. ZatrwożyÅ‚ siÄ™ rycerz na tÄ™ wiadomość, lÄ™k go ogarnÄ…Å‚ i pÅ‚aczÄ…c, powtarzaÅ‚ niepocieszony: "Co bÄ™dzie ze mnÄ…, co bÄ™dzie ze mnÄ…? Może to ostatni dzieÅ„ mego życia!".
ZdziwiÅ‚ siÄ™ wieÅ›niak, widzÄ…c jego zmartwienie, a chcÄ…c go pocieszyć, rzekÅ‚: "BÄ…dź dobrej myÅ›li, zaradzÄ™ wszystkiemu. Daj mi twój pÅ‚aszcz, a ja ci za to odprzedam zasÅ‚ugi mojej Mszy Å›w.". ChÄ™tnie zgodziÅ‚ siÄ™ rycerz, oddaÅ‚ pÅ‚aszcz swój i poszedÅ‚ do koÅ›cioÅ‚a. Pomodliwszy siÄ™, wracaÅ‚ do domu i na tym miejscu, gdzie z tak wielkÄ… lekkomyÅ›lnoÅ›ciÄ… wieÅ›niak mu byÅ‚ sprzedaÅ‚ za pÅ‚aszcz zasÅ‚ugi swojej Mszy Å›w., ujrzaÅ‚ go wiszÄ…cego na drzewie, jak Judasza i już nieżywego. PogardziÅ‚ i sprzedaÅ‚ MszÄ™ Å›w., a pokusa szataÅ„ska przeszÅ‚a na niego, zwyciężyÅ‚a go i nakÅ‚oniÅ‚a do samobójstwa przez powieszenie.
O, jak wielka jest nieświadomość tych chrześcijan, co nie cenią tego wielkiego skarbu, jakim jest Msza św., zastępując ją marną zabawką lub poniżając ją do niecnego zarobku. O, jak wielka jest przewrotność tych, co nie wierząc, albo nawet wierząc, nikczemnie pogardzają Ofiarą św.
powrót
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl
