„Szatan wywoÅ‚uje wojny, nieporozumienia w paÅ„stwach. Nam siÄ™ wydaje, że ten i ten rzÄ…dzÄ…cy jest winien, a to czÄ™sto jest sprawa szataÅ„ska, podszept szatana, który wywoÅ‚uje zamÄ™t we wszechÅ›wiecie.
Bunty wznieca, bo jest pierwszym buntownikiem. Podsyca zazdrość, gniew, chciwość. Wszystkie grzechy gÅ‚ówne to sÄ… jego wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci, a zwÅ‚aszcza pycha, gdyż jak dawniej byÅ‚ najpiÄ™kniejszym anioÅ‚em Å›wiatÅ‚oÅ›ci – tak dziÅ› nazwać go można pychÄ…, nienawiÅ›ciÄ…, zazdroÅ›ciÄ….
WÅ›ciekÅ‚y jest, że Królestwo Boga jest tak wielkie. Królestwo Jego odrzuciÅ‚ i ciÄ…gle teraz chce zniszczyć panowanie Boga, a sam być królem i panować nad Å›wiatem. Wznieca burze i katastrofy, kataklizmy: jednym sÅ‚owem robi ciÄ…gle zamÄ™t w Å›wiecie i ciÄ…gle kusi ludzi do zÅ‚ego.
Pan Bóg dopuszcza takie rzeczy dla wyrobienia nas w cnotach, bo nawet Sam na Siebie dopuÅ›ciÅ‚ kuszenie, a dajÄ…c czÅ‚owiekowi wolnÄ… wolÄ™, chce w nas wypróbować miÅ‚ość, wiarÄ™, ufność, abyÅ›my tylko Jemu wierzyli, Jego kochali i Jemu ufali. Bóg także dopuszcza, że niektóre dusze sÄ… pomocÄ… szataÅ„skÄ…, czÄ™sto opÄ™tane. A jest tak nieraz dla wypróbowania dusz, a przeważnie dusz wysoko posuniÄ™tych w doskonaÅ‚oÅ›ci. Z drugiej strony chce Bóg potwierdzić, że jest szatan i jest piekÅ‚o, to jest królestwo szatana.
CzÄ™sto siÄ™ sÅ‚yszy te sÅ‚owa: „Hulaj duszo piekÅ‚a nie ma!” I wiele dusz idzie na manowce, bo im siÄ™ zdaje, że szatan i piekÅ‚o to sÄ… bajki, legendy albo wymysÅ‚y księży. A jednak tak nie jest. PiekÅ‚o jest i szatan jest. I szatan ma moc nad nami tak wielkÄ…, że potrafi siÄ™ wszÄ™dzie wcisnąć. On potrafi wejść nawet na infułę biskupiÄ… i najwyższÄ… hierarchiÄ™ i potrafi szeptać swoje zakusy, a zacznie zawsze od pychy, bo jak Bóg jest miÅ‚oÅ›ciÄ…, tak on jest pychÄ… i nienawiÅ›ciÄ…. BÄ™dzie takiemu biskupowi szeptaÅ‚, że on ma wÅ‚adzÄ™, wiÄ™c wolno mu ze swoimi podwÅ‚adnymi czynić co mu siÄ™ podoba, przewrotnie podsuwajÄ…c mu sÅ‚owa Pana Jezusa: „Kto was sÅ‚ucha – Mnie sÅ‚ucha, kto wami gardzi – MnÄ… gardzi.” Tak samo w zakonach.
Tak, ulegać przeÅ‚ożonym i okazywać posÅ‚uszeÅ„stwo i szacunek to jest dobrze. Tak powinno być. Ale ile jest miÅ‚oÅ›ci wÅ‚asnej, ile pychy w takich duszach wÅ‚adczych. Czasem szatan przez swoje podszepty doprowadza nawet do takiego zaÅ›lepienia, że taki przeÅ‚ożony zamiast być sÅ‚ugÄ… swoich podwÅ‚adnych, tak ma przewrócone w gÅ‚owie, iż mu siÄ™ zdaje, że jest Bogiem, w myÅ›l tych sÅ‚ów: „Kto was sÅ‚ucha, Mnie sÅ‚ucha”, i tedy uważa, że jeżeli go kto obraża osobiÅ›cie, obraża Boga, nie pomny na to, że powinien iść Å›ladem Jezusa, Mistrza swego, który swoim apostoÅ‚om, prostym rybakom, On, Bóg, WszechpotÄ™ga, obmywaÅ‚ nogi”
Pełna treść zeszytu "O piekle" (PDF) - kliknij tu
Pełna okładka w PDF - kliknij tu lub na obrazek
Obrazy piekła - dodatek - ZDJĘCIA z piekła - kliknij tu
W 2009 roku mÅ‚oda koreaÅ„ska artystka, która uczÄ™szczaÅ‚a na caÅ‚onocne czuwania modlitewne doznaÅ‚a pewnego razu widzenia Jezusa Chrystusa, który pokazaÅ‚ jej piekÅ‚o i zachÄ™ciÅ‚ do namalowania tego co widziaÅ‚a by ludzie uwierzyli że piekÅ‚o istnieje...
Siostra Medarda wkrótce po zÅ‚ożeniu Å›lubów jako Siostra Serafitka zostaÅ‚a posÅ‚ana do Poznania z poleceniem przygotowania terenu pod budowÄ™ klasztoru. (…) OfiarowaÅ‚a siÄ™ na cierpienia za kapÅ‚anów i ofiarÄ™ tÄ™ do koÅ„ca życia ponawiaÅ‚a, ofiarowaÅ‚a siÄ™ też za niegodne matki. Ofiara za kapÅ‚anów zostaÅ‚a przyjÄ™ta w ten sposób, że przez – zdaje siÄ™ - 47 lat cierpiaÅ‚a krwotoki z nosa, czasem tak gwaÅ‚towne, że traciÅ‚a przytomność. ByÅ‚y czÄ™ste, w niektórych okresach codzienne. „Ciocia Medzia” jak jÄ… nazywano zmarÅ‚a w opinii Å›wiÄ™toÅ›ci w 80 roku życia (1893-1973).
W wypowiedziach s. Medardy nie byÅ‚o sprzecznoÅ›ci. Raz wypowiedziane zdanie o duszy potwierdzaÅ‚o siÄ™ w pewnych jej wypowiedziach po dÅ‚uższym czasie, czy to o żyjÄ…cych czy o zmarÅ‚ych. TÅ‚umaczyÅ‚a nam, że to co sÅ‚yszy jest w jej jaźni, a nie w umyÅ›le, dlatego nie pamiÄ™taÅ‚a, co powiedziaÅ‚a kiedyÅ›. Gdy jej raz przeczytaÅ‚am ustÄ™p z jej podyktowanych tematów, byÅ‚a zadziwiona „jakie piÄ™kne”, a przecież nie pamiÄ™taÅ‚a, że niedawno każde sÅ‚owo sama dyktowaÅ‚a. ByÅ‚o tych tematów dużo (zob. str. 16). Tematy te siostra zaczęła dyktować już przed II wojnÄ… Å›wiatowÄ… na polecenie swego ówczesnego spowiednika i kierownika duszy – ks. Aleksandra Å»ychliÅ„skiego.
Po wojnie zostaÅ‚y one rozesÅ‚ane na Misje i czytane sÄ… – można powiedzieć – we wszystkich krajach. Podobno nawet w niektórych wyszÅ‚y w druku, w Belgii zabiegano o imprimatur.” (Åšwiadczenie - Prof. Janina Thomasówna)
powrót
