Legion Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego
Ja was wybrałem i was powołem, potrzebuję was i wzywam.
> O nas > Założycielka > O Założycielce
ŚWIADECTWA dot. śp.s. Zofii
Nie prosiłam o uzdrowienie,
Bogu Miłosiernemu niech będą dzięki. Chwała Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Jezus żyje. Alleluja.
Warszawa, 25.02.1998Przy grobie siostry Zofii,
Panie Jezu Miłosierny, pragnę podziękować za dar łaski uzdrowienia za przyczyną siostry Zofii po jej śmierci.
W roku 2009, 16 marca zrobiłam badanie USG jamy brzusznej ponieważ zaczęły mnie boleć nerki. W dalszej diagnostyce okazało się, że jest podejrzenie guza prawej nerki. Zostało to potwierdzone przez lekarzy podczas następnego, trzeciego badania USG. Zostałam wówczas skierowana na badanie tomografii komputerowej. Termin badania był wyznaczony na dzień 24 lipca 2009 r. Bardzo się załamałam, płakałam i modliłam się. Przyszła mi taka myśl, żeby pojechać na grób siostry Zofii i poprosić o pomoc. Wybrałam się 14 czerwca 2009 r. do Tolkmicka wraz z synem Marcinem, Leokadią S. i Janeczką W.
Podczas Mszy św. o godz. 12:00 czuliśmy bardzo intensywny zapach pachnących kwiatów. Myślę, że była duchowo z nami siostra Zofia.
Po Mszy św. poszliśmy na cmentarz. Przy grobie siostry Zofii, klęcząc z płaczem modliłam się i błagałam siostrę Zofię o pomoc, by wstawiła się za mną do Pana Jezusa Miłosiernego.
W dniu 24 lipca 2009 r. po badaniu tomografii komputerowej, wynik był bardzo dobry i nie było zmian ogniskowych w miąższu nerek, a guz zniknął.
"Najświętsze Serce Pana Jezusa, ufam Tobie i w Tobie mam nadzieję." Dziękuję za cudowne uzdrowienie Tobie Panie i siostrze Zofii będącej w niebie za wyproszone łaski. W załączeniu wyniki badań.
powrt
Jest… wiele serc, które powróciły do Boga
Szczęść Boże. Pani Zofia, Polska. Szanowna Pani, przybyła Pani do nas jak anioł zstępujący z nieba, za co chciałam Pani serdecznie podziękować. Od ostatniej wizyty Pani powstało kilka grup Małych Rycerzy, którzy spotykają się każdego miesiąca na modlitwie i słuchaniu Słowa Bożego. Ludzie przychodzą tutaj codziennie, aby nabierać wodę „miłosierdzia”, a ja zapraszam ich zawsze do odmawiania modlitwy. Dzięki tej wodzie jest kilka uzdrowień fizycznych, ale przede wszystkim wiele serc, które powróciły do Boga. Nie mogę się doczekać kiedy przyjedzie Pani do Quebeku, aby się z nami tym wszystkim podzielić. Nie przestaję dziękować Bogu za Pani wizytę u nas. Mamy nadzieję, że będziemy mogli gościć Panią na wiosnę.
Carignan, 17 lutego 2002
Carignan, 17 lutego 2002
Nie prosiłam o uzdrowienie,
ale o wypełnienie woli Bożej w moim życiu
Pragnę złożyć świadectwo, jak Pan Jezus Miłosierny posłużył się rękoma Siostry Zofii i uzdrowił mój bolesny bark. Jestem m.in. chora na cukrzycę. Pani doktor diabetolog stwierdziła, że jest to dolegliwość znacznej części cukrzyków, że muszę się z tym oswoić.
Skierowano mnie na różne zabiegi fizykoterapeutyczne, niestety nie przyniosły żadnego rezultatu. Wiedziona zapewne przez Ducha Świętego miałam to szczęście, spotkać się osobiście z siostrą Zofią, podczas jej pobytu na Chomiczówce (przepraszam nie pamiętam dokładnej daty).
Po dwukrotnym spotkaniu się, po modlitwie wstawienniczej siostry Zofii moje dolegliwości bólowe CAŁKOWICIE zniknęły. Jak to często bywa nie od razu zauważyłam zmianę. Musiał upłynąć pewien okres czasu, gdy do mojej świadomości dotarło, co mnie spotkało! Ponieważ nie prosiłam o uzdrowienie, ale o wypełnienie woli Bożej w moim życiu. Pan Bóg Miłosierny przez ręce siostry Zofii uzdrowił mnie.
Skierowano mnie na różne zabiegi fizykoterapeutyczne, niestety nie przyniosły żadnego rezultatu. Wiedziona zapewne przez Ducha Świętego miałam to szczęście, spotkać się osobiście z siostrą Zofią, podczas jej pobytu na Chomiczówce (przepraszam nie pamiętam dokładnej daty).
Po dwukrotnym spotkaniu się, po modlitwie wstawienniczej siostry Zofii moje dolegliwości bólowe CAŁKOWICIE zniknęły. Jak to często bywa nie od razu zauważyłam zmianę. Musiał upłynąć pewien okres czasu, gdy do mojej świadomości dotarło, co mnie spotkało! Ponieważ nie prosiłam o uzdrowienie, ale o wypełnienie woli Bożej w moim życiu. Pan Bóg Miłosierny przez ręce siostry Zofii uzdrowił mnie.
Bogu Miłosiernemu niech będą dzięki. Chwała Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Jezus żyje. Alleluja.
Warszawa, 25.02.1998
Joanna Izydorska
Przy grobie siostry Zofii,
klęcząc z płaczem modliłam się i błagałam…
Panie Jezu Miłosierny, pragnę podziękować za dar łaski uzdrowienia za przyczyną siostry Zofii po jej śmierci.W roku 2009, 16 marca zrobiłam badanie USG jamy brzusznej ponieważ zaczęły mnie boleć nerki. W dalszej diagnostyce okazało się, że jest podejrzenie guza prawej nerki. Zostało to potwierdzone przez lekarzy podczas następnego, trzeciego badania USG. Zostałam wówczas skierowana na badanie tomografii komputerowej. Termin badania był wyznaczony na dzień 24 lipca 2009 r. Bardzo się załamałam, płakałam i modliłam się. Przyszła mi taka myśl, żeby pojechać na grób siostry Zofii i poprosić o pomoc. Wybrałam się 14 czerwca 2009 r. do Tolkmicka wraz z synem Marcinem, Leokadią S. i Janeczką W.
Podczas Mszy św. o godz. 12:00 czuliśmy bardzo intensywny zapach pachnących kwiatów. Myślę, że była duchowo z nami siostra Zofia.
Po Mszy św. poszliśmy na cmentarz. Przy grobie siostry Zofii, klęcząc z płaczem modliłam się i błagałam siostrę Zofię o pomoc, by wstawiła się za mną do Pana Jezusa Miłosiernego.
W dniu 24 lipca 2009 r. po badaniu tomografii komputerowej, wynik był bardzo dobry i nie było zmian ogniskowych w miąższu nerek, a guz zniknął.
"Najświętsze Serce Pana Jezusa, ufam Tobie i w Tobie mam nadzieję." Dziękuję za cudowne uzdrowienie Tobie Panie i siostrze Zofii będącej w niebie za wyproszone łaski. W załączeniu wyniki badań.
Stanisława Wójcik z Łodzi
powrt
wszelkie prawa zastrzeżone - 2014 - www.mali-rycerze.pl
d&h www.f-ski.pl