1657.
ŚW. FAUSTYNA POZNAŁA MĘKĘ PAŃSKĄ W NIEDZIELĘ PALMOWĄ
1O.IV.[1938] Niedziela Palmowa. Byłam na Mszy św. ale po palmę iść nie miałam siły. Czułam się tak słaba, że zaledwie mogłam wytrwać na Mszy świętej. Podczas Mszy św. Jezus dał mi poznać ból swej duszy i odczułam to wyraźnie, jak te hymny, Hosanna, bolesnym echem odbijały się w Jego Najświętszym Sercu. Dusza moja została zalana także morzem goryczy, a każde Hosanna przebijało mi serce na wskroś. Cała dusza moja została pociągnięta w bliskość Jezusa. Usłyszałam głos Jezusa; - Córko Moja, współczucie twoje dla Mnie jest Mi ochłodą, dusza twoja nabiera odrębnej piękności przez rozważanie Męki Mojej. (Dz 1657)
1658.
PAN JEZUS WYJAŚNIŁ ŚW. FAUSTYNIE, DLACZEGO OTRZYMAŁA W KOMUNII
ŚW. DWIE HOSTIE
Komunię św. przyjmowałam na górze, bo nie było mowy, aby zejść na dół do kaplicy, bo byłam bardzo osłabiona silnymi potami, a kiedy trochę przeszły poty, to znowu dreszcze i gorączka. Czułam się zupełnie słaba. Dziś przyniósł nam Komunię św. jeden z Ojców Jezuitów. Kiedy podał Pana trzem siostrom, a później mnie, więc myślał, że ja ostatnia, więc podał mi dwie Hostie, a jedna z nowicjuszek leżała w drugiej celi i dla niej brakło. Kapłan ten poszedł drugi razi przyniósł jej Pana, jednak Jezus mi powiedział, że: - z niechęcią wchodzę do tego serca, dlategoś przyjęła te dwie Hostie, że się ociągam z przyjściem do tej duszy, która się opiera łasce Mojej. Nie jest Mi miła gościna u takiej duszy. W tej chwili dusza moja została pociągnięta w Jego bliskość i otrzymałam głębokie wewnętrzne światło zrozumienia w duchu całego miłosierdzia. Był to lot błyskawicy, a wyraźniejszy niżeli bym godzinami całymi oglądała oczyma ciała.(Dz 1658)
1659-1660-1661.
ŚW. FAUSTYNA MIAŁA PEWNOŚĆ, ŻE DZIEŁO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
PRZETRWA WSZELKIE TRUDNOŚCI
Jednak, aby choć cośkolwiek napisać muszę użyć słów, choć nie oddadzą w całości tego, czym cieszyła się dusza moja widząc chwałę miłosierdzia Bożego. Chwała miłosierdzia Bożego już rozbrzmiewa mimo wysiłków nieprzyjaciół i samego szatana, który tak bardzo nienawidzi Miłosierdzia Bożego, a dzieło to najwięcej mu wydrze dusz, dlatego duch ciemności, kusi nieraz gwałtownie osoby dobre, aby utrudniały dziełu temu. Jednak poznałam jasno, że wola Boża już się pełni – i spełni się aż do ostatniej kropli. Największe wysiłki nieprzyjaciół nie udaremnią najmniejszego szczegółu z tego co Pan postanowił. Mniejsza o to, że są momenty, jakoby dzieło to było zupełnie zniszczone - ono wtenczas się gruntuje. Duszę moją napełnił tak głęboki spokój, jakiego nigdy nie doznałam. To upewnienie Boże, które niczym się zatrzeć nie da, ten głęboki spokój, który niczym się zamącić nie da, choćbym największe doświadczenia przechodzić miała, jestem spokojna, - Bóg Sam tym kieruje. Dzień cały pozostałam na dziękczynieniu, a wdzięczność mi zalewała duszę. O Boże, jakżeś dobry, jak wielkie jest miłosierdzie Twoje, nawiedzasz mnie tak wielkimi łaskami - mnie proch najnędzniejszy, jaką jestem. Padając na twarz u stóp Twoich, o Panie, wyznaję w szczerości serca, że niczym sobie nie zasłużyłam choćby na najmniejszą łaskę Twoją, a że mi się tak hojnie udzielasz, jest to niepojęta dobroć Twoja, dlatego serce moje, nim większych. doznaje łask - pogrąża się w głębszej pokorze. (Dz 1659-1660-1661)
1662.
ŚW. FAUSTYNA BŁOGOSŁAWIŁA PANA JEZUSA ZA SWE CIERPIENIE
+ O Chryste, dla Ciebie cierpieć, to rozkosz dla serca i duszy. Przedłużajcie się cierpienia moje w nieskończoność, abym mogła dać Ci dowód swej miłości. Oto przyjmuję wszystko, co mi poda Twa dłoń. Twa miłość Jezu mi wystarcza. Wysławiać Cię będę w opuszczeniu i ciemności, w udręczeniu i trwodze, w boleści i goryczy, w udręce ducha i goryczy serca - we wszystkim bądź błogosławiony. Serce moje jest tak oderwane od ziemi, że Ty mi Sam zupełnie wystarczasz. Już nie ma chwili w życiu moim na zajmowanie się sobą.(Dz 1662)
1663.
PAN JEZUS POZWOLIŁ ŚW. FAUSTYNIE PRZEŻYĆ SWOJĄ MĘKĘ
Wielki Czwartek. Dziś uczułam się na tyle silna, że mogłam wziąć udział w ceremoniach kościelnych. W czasie Mszy św. - stanął [Jezus] i rzekł mi: Patrz w Moje miłości i pełne miłosierdzia Serce, jakie mam dla ludzi, a szczególnie dla grzeszników. Patrz i wnikaj w Mękę Moją. W jednym momencie odczułam i przeżyłam całą mękę Jezusa we własnym sercu, zdziwiłam się, że te katusze nie pozbawiły mnie życia. (Dz 1663)
1664.
MIŁOŚĆ ŚW. FAUSTYNY PRZYNIOSŁA ULGĘ PANU JEZUSOWI CIERPIĄCEMU W OGRÓJCU
W czasie adoracji rzekł do mnie Jezus: - Córko Moja wiedz, że miłość twa żywa i współczucie jakie masz dla Mnie, były Mi pociechą w Ogrójcu. (Dz 1664)
1665.
PAN JEZUS POLECIŁ ŚW. FAUSTYNIE SZERZENIE PRAWDY O JEGO MIŁOSIERDZIU
W czasie godziny św. wieczorem usłyszałam te słowa: - Widzisz Moje miłosierdzie dla grzeszników, które się w tej chwili w całej mocy objawia. Patrz jak małoś napisała o nim, jest to dopiero jedną kroplą. Czyń co jest w twej mocy, aby grzesznicy poznali Moją dobroć. (Dz 1665)
1666.
PAN JEZUS NAZWAŁ ŚW. FAUSTYNĘ SWOIM SERCEM
Wielki Piątek. Ujrzałam Pana Jezusa umęczonego, ale nie przybitego do krzyża. Jeszcze przed ukrzyżowaniem i powiedział mi: - tyś sercem Moim, mów grzesznikom o miłosierdziu Moim. - I dał mi Pan wewnętrznie poznać całą przepaść Swego miłosierdzia dla dusz i poznałam, że to com napisała jest prawdziwie kroplą.(Dz 1666)
1667.
ŚW. FAUSTYNA WIERNIE SPISYWAŁA BOŻE NATCHNIENIA
Wielka Sobota. W czasie adoracji powiedział mi Pan: - Bądź spokojna, córko Moja, to dzieło miłosierdzia Moim jest, nic nie ma w nim twego, podoba Mi się, że wiernie spełniasz to, com ci polecił, ani jednego słowa nie dodałaś, ani ujęłaś. I dał mi wewnętrzne światło i poznałam, że ani jednego słowa nie ma mojego, mimo trudności i przeciwności, zawsze, zawsze poznaną Jego wolę pełniłam.(Dz 1667)
powrt