To były rekolekcje wyjątkowe, piękne, mocne, owocne – są to m.in. określenia jakie słyszałam w trakcie rozmów. Dla mnie były nadzwyczajne.
Było dwóch rekolekcjonistów: ks. Andrzej Smołka i ks. Mirosław Janowski.
1. Ks. Andrzej Smołka – skarbnica wiedzy przekazywana w trakcie nauk rekolekcyjnych.
Temat przewodni to:CZEGO SZUKACIE – KOGO SZUKACIE ?
W trakcie nauk rekolekcyjnych Ojciec rekolekcjonista odniósł się do kwestii „Namaszczenia”
- w odniesieniu do Jezusa Chrystusa,
- w odniesieniu do kapłanów,
- w odniesieniu do nas:
„Poprosić Jezusa żeby nas namaścił Swoim Duchem. Żebyśmy należeli do Niego:
JEZU CHCĘ NALEŻEĆ DO CIEBIE – NAMAŚĆ MNIE SWOIM DUCHEM” – ks. Andrzej.
(Na zakończenie rekolekcji w czasie modlitwy o uzdrowienie ks. Andrzej udzielił namaszczenia olejkiem nardowym.)
... w tym momencie proszę o to dwukrotnie Jezusa. Za drugim razem usłyszałam „Namaszczę cię, mocno cię namaszczę” Wzruszona bardzo dziękowałam.
„CZEGO SZUKASZ” – Jezus
Medytacja:
Jeżeli chcesz znaleźć Jezusa, to zacznij Go szukać. A jak Go znajdziesz, to niech stanie się dla ciebie największym skarbem. Zrób wszystko, żeby Go nie stracić. Ozdabiaj go klejnotami wszelkich cnót, które zdobędziesz przez trud pokonania wszelkich przywar. Poproś a Jezus pomoże Ci je odsłonić i będzie przemieniał je w klejnoty miłości, pokory, miłosierdzia… i w inne dobra.
I niech się tak stanie. – słowa ojca Sylwestra, który was „pozdrawia” tym przypomnieniem.
2. Ks. Mirosław Janowski - Nazwałam go pomazańcem Bożym – wielkim darem Bożym, bo też zniewalała nas jego modlitwa, wielka pokora, wielkie uniżenie i wielki szacunek:
- do Jezusa Eucharystycznego

- do Matki Przenajświętszej
- do świętych Pańskich
Mocną pozycją rekolekcji był kapucyński zakonnik, ojciec Matteo – Padre Matteo da Agnone. Ksiądz Mirosław z wielką żarliwością opowiadał o tym niesamowitym Świętym. O wielkiej mocy jego modlitw i jeszcze większej pokorze – nieustanna modlitwa na kolanach.
Zostaliśmy namaszczeni olejem św. ojca Metteo i św. ojca Pio. Był to bardzo podniosły moment, ale w odniesieniu do siebie oczekiwałam czegoś bardzo mocnego. Wtedy usłyszałam: „Nie w oleju jest moc, tylko w mojej łasce”. Łaska Boża jest przedziwna: raz przejawia się przez olej, (który jest przecież też wielką łaską Bożą), a innym razem pojawia się zaskakująco, w memencie zbliżenia człowieka z wybranym przez Boga świętym. Można powiedzieć, że wybiera go dla nas. I tego właśnie doświadczyłam z nowo poznanym o. Matteo. Pan dał mi nagłą wielką miłość do niego. Nie mogłam przejść obok, aby się nie zatrzymać przed jego wizerunkiem, żeby go nie ucałować (choć był ochroniony folią). Patrząc w jego oczy czułam, że jego obecność ogarnia mnie. Opowiadałam mu o wszystkich moich potrzebujących jego pomocy. Obiecał im pomóc; dla jednych szybko o innych musiałam dłużej prosić. Wierzę, że im pomoże.
Szczególnie bardzo mocne były błogosławieństwa:
- wizerunkiem Matki Przenajświętszej
- Przenajświętszym Sakramentem
- Panem Jezusem Eucharystycznym podczas Komunii Świętej
Głębokie modlitwy uniżenia i piękne rozważania Drogi Krzyżowej głęboko przenikające naszą istotę. Urzekał nas jego niesamowity pokój podczas całego bycia z nami. We wszystkim co robił i tym co mówił i jak się modlił odczuwało się… Dostojeństwo i godność posługi – jest to określenie, które pojawiło mi się w umyśle, kiedy zastanawiałam się jak określić tę postać w prawdzie. Uwierzcie mi, to nie było moje określenie.
Bóg posyła do małych rycerzy swoich wielkich pasterzy, aby stali się wzorem do naśladowania.
Nie mogę też pominąć oprawy muzycznej tych rekolekcji, która podnosiła „temperaturę„ doznań duchowych. To też wielki Dar Boży, który Pan nam ofiarował przez rycerza Tadeusza z Włocławka i jego żony Małgosi.
Kochani mali rycerze, życzę nam wszystkim, żeby owoce tych rekolekcji dojrzewały w nas i wydały piękne kwiaty przemiany. Żeby urzekały i przyciągały innych wonnymi olejami Bożej Obecności w nas.
Chwała Panu i dziękczynienie za ten piękny i owocny czas Bożych rekolekcji.
mr Ela z Głuchołaz
powrt