PiÄ…tek, 05.08.1989 r.
Córko moja. Pisz Å›wiatu, że zbliża siÄ™ DzieÅ„ SÄ…du nad grzesznikami. Niech siÄ™ nawracajÄ…, czas nagli. O ile siÄ™ nie nawrócÄ…, to DzieÅ„ SÄ…du Bożego bÄ™dzie im straszny. Ja bardzo bolejÄ™ nad utratÄ… dusz, które tak umiÅ‚owaÅ‚em. Liczba ich nadal siÄ™ powiÄ™ksza. Nie chcÄ… siÄ™ opamiÄ™tać. PÄ™dzÄ… wprost w sidÅ‚a szatana. CieszÄ… siÄ™, że wszystko majÄ…, prócz Boga, dla którego brakuje czasu i miejsca.
Jestem cierpliwy i miÅ‚osierny. LitujÄ™ siÄ™ nad nimi. Czekam na nich. Och! Moje biedne dzieci, co żeÅ›cie uczyniÅ‚y, aby zbawić siebie i innych? Gdzie jest miÅ‚ość do Mnie, jako Zbawiciela waszego? Ja o was siÄ™ troszczÄ™. Wszystko, co macie jest ode Mnie. W jednej chwili może ciebie nie być, grzeszniku, lub wszystko stracisz. OpamiÄ™taj siÄ™, grzeszny czÅ‚owieku! Módl siÄ™, córko, za nich, aby i one zapragnęły Boga w swoim sercu.
powrót