Nowy Rok witamy 1989 w Kościele. Jest wystawiony Przenajświętszy Sakrament.
Składam całkowitą ofiarę swojej nędzy i słabości w Ręce Pana Jezusa utajonego w żywej Hostii. Chcę być więźniem Jego miłości. Przez miłość do Niego adorowałam Chrystusa swoim sercem, duszą i ciałem. Pragnę sprawić radość Jezusowi Miłosiernemu. Jestem w kościele od 9.00. Gdy patrzyłam na obraz Miłosierdzia Bożego, z promieni wyszedł kolor niebieski z odcieniem zieleni. Zamykam oczy i widzę zarys obrazu - kwadrat z postacią niewyraźną.
Z jednego boku występuje czerwień z odcieniem bordo i na tym tle Krzyż lekko kremowy. Z drugiej strony obrazu też kwadrat niebieski i Krzyż. Jest to zjawisko przez Boga mi dane z przeznaczeniem dla ludzi.
powrót